Kaziu Deyna wraca na Brzeską!

Pomnik Kazika Deyny
Instalacja przedstawiająca warszawskiego wirtuoza futbolu, wykonana przez grupę artystów wokół Pawła Althamera, powróci na skwerek przy ul. Brzeskiej 16. Równo w 4-lecie od jej pierwotnej odsłony.

To wyjątkowa instalacja i nie mniej wyjątkowa jest jej historia. Paweł Althamer wykonał ją wraz z Rafałem Żwirkiem, Romanem Stańczakiem, Julią „Matejką” Althamer oraz Brunem Althamer. Odsłonięcie miało miejsce 27 października 2015 roku. Artyści przedstawili Kazimierza Deynę, bożyszcze tłumów, najbardziej popularnego polskiego piłkarza wszechczasów w reprezentacyjnej koszulce . Na życzenie artystów i w porozumieniu z właścicielem klubu OFFSIDE, rzeźba stanęła przed wejściem do tego legendarnego kulturalno-futbolowego lokalu przy Brzeskiej 16. Rzeźba stała tam podziwiana przez miejscowych i turystów. Aż do dnia, w którym ruszył remont kamienicy obok. Wjechały maszyny budowlane i o mały włos Kaziu nie wylądował w kontenerze na gruz. Znane warszawskie ostrzeżenie „Nie rusz Kazika, bo zginiesz!” zawisło nad Brzeską 16. Paweł Althamer przebywał poza krajem, właściciel OFFSIDE miał związane ręce, a kierownicy budowy nie pozostawiali złudzeń, co do kolejnych ruchów koparki. Dramat wisiał w powietrzu. Właściciel baru poinformował kibiców i prezesów AKS ZŁY, którzy w międzyczasie zawiązali swój klub w gościnnych progach jego baru i regularnie się tam spotykali. Ci przybyli w godzinę, powstrzymali koparkę i udało się w ostatniej chwili przetransportować Kazia w bezpieczne miejsce. Nikt nie musiał ginąć, ale Kazio znikł z Brzeskiej. Po dwóch latach prace budowlane na skwerku dobiegły końca, jednak ponowne postawienie instalacji okazało się kosztowną sprawą (dźwig, transport, fundamenty) i zarówno OFFSIDE jak i AKS ZŁY nie miały na to funduszów. Kaziu czekał więc długie miesiące: bezpieczny, ale niewidoczny. I wtedy…

… AKS ZŁY uznany został przez UEFA najlepszym klubem amatorskim Europy! W kilka dni o istnieniu klubu ze Szmulek dowiedziało się wiele nowych osób. Jednym z pierwszych, który zadzwonił z gratulacjami był prezes Fundacji imienia Kazimierza Deyny, Pan Janusz Dorosiewicz, który m.in. sprowadził prochy Kazia do Warszawy. W rozmowie z reprezentantami AKS podkreślił, że bliskie jest mu to, co robi ZŁY i jeśli może jakoś wesprzeć klub, będzie mu miło. Nie mniej i nie więcej. AKS odpowiedział: „Panie Januszu – może to Pana zdziwi, ale mamy w ogrodzie… Kazika. Pora, aby wrócił na swoje miejsce na Brzeską”.

I tak oto: Kaziu wraca.

Równo w 4 lata od oryginalnego odsłonięcia, w tę sobotę, 26.10.2019, o godz. 16, na Brzeskiej 16, pod klubem OFFSIDE, w obecności twórcy dzieła – Pawła Althamera, prezesa Fundacji im. Kazimierza Deyny – Janusza Dorosiewicza, zaproszonych dziennikarzy, działaczy piłkarskich, artystów i warsawianistów oraz oczywiście działaczy i sportowców AKS ZŁY – odbędzie się ponowne odsłonięcie słynnej instalacji.

Futbol wraca na Pragę w stylu w jakim grał Kaziu – z gracją, finezją i kulturą futbolową, która prostymi gestami otwiera nie tylko drogę do bramki, ale też jednych ludzi na drugich.

Serdecznie zapraszamy na skromną ale unikalną ceremonię w imieniu:

* Fundacja im. Kazimierza Deyny
* Paweł Althamer i Marcin Althamer
* Klub OFFSIDE
* AKS ZŁY

Ścieżkę dźwiękową do ceremonii przygotowuje Kapela Szczupaki! Kulturalny Klub Kibica po raz wtóry prezentuje Kulturę przez duże K.

O godz. 12:30 a więc przed Wydarzeniem, nieopodal, na Kawęczyńskiej 44, swój mecz rozgrywa tego dnia kobieca drużyna AKS ZŁY. Można więc już tam zacząć praski futbolowy dzień.


Autorem zdjęcia wykonanego w październiku 2015 jest współautor instalacji: RAFAŁ ŻWIREK

AKS Zły Najlepszym Amatorskim Klubem Europy według UEFA

⚽️⚽️⚽️ WIADOMOŚĆ ROKU! ⚽️⚽️⚽️

4 lata ciężkiej pracy. Litry wylanego potu. Czasem kłótnie. Dużo zabawy. Chyba robimy to dobrze skoro UEFA wybrała nas… najlepszym amatorskim klubem w EUROPIE!!! ⚽️🏆⚽️

To wielkie emocje dla nas wszystkich, telefony, media, kolejne posty i mnóstwo radości.

Nie zapominajmy jednak najważniejszego. To nagroda dla Was wszystkich kibiców, piłkarzy, piłkarki, sympatyków i członków stowarzyszenia. Udział w nagrodzie ma każdy lajk, każdy szer, każda nuta zaśpiewana na stadionie, każdy siniak, który zarobił ktoś z piłkarzy lub piłkarek podczas treningów i meczy, każda z tysięcy godzin pracy na rzecz klubu, w słońcu, deszczu i gradzie. To wszystko składa się na stworzenie miejsca, które jest wyjątkowe, bezpieczne, demokratyczne i „nasze”.
Brawo! Jesteście mistrzami Europy!
Pamiętajcie o dumie z tego co tworzymy, bo to jest unikalne, wyjątkowe. Zachwyca nie tylko tu na Pradze, w Warszawie czy Polsce ale w całej Europie.

AKS ZŁY w szponach SZTUCZNEJ INTELIGENCJI 

(czyli: ku kolejnym awansom na skróty…)

To co widzicie powyżej to najnowszy clip zespołu Cała Góra Barwinków, w którym rozpoznacie znajome trybuny, stadion, jego otoczenie, a nawet twarze kibiców i piłkarzy. Ale na tym nie koniec. Ten clip kryje w sobie coś jeszcze. O tym właśnie, a także o tym jak trafiły tam oryginalne nagrania z meczu AKS rozmawiamy z Krzysztofem Gajewskim, który odpowiada za reżyserię, zdjęcia i montaż clipu.

⚽️ AKS: Krzysztof, to nie jest zwykła animacja. Wytłumacz nam, szalikowcom i szalikówom widzącym świat w kolorach czarno-białych na czym polega innowacyjność tego projektu.

🎥 Krzysztof: Wraz z Kubą z CGB szukaliśmy ciekawego środka wyrazu. Padł pomysł, aby moje nagrania zamienić na komiks. Podczas poszukiwań odpowiedniego formatu natknąłem się na stronę Comixify.ai, na którą wrzucasz swój filmik i dostajesz link do komiksu złożonego z wybranych klatek. Chciałem taki efekt, ale ruchomy. Okazało się, że za projektem stoi grupa naukowców z Politechniki Warszawskiej, którzy stworzyli Sztuczną Inteligencje 👁 w celach nadawania nagraniom efektu komiksu. Na podstawie tysięcy danych, które powstały dzięki przebadaniu preferencji ogromnej ilości ludzi, zasad kompozycji kolorów dopełniających perspektywy, itp. SI 👁 samodzielnie decyduje co i jak zinterpretować. Kiedyś, żeby osiągnąć takie efekty musiał nad tym pracować człowiek, klikać, nakładać kolory, filtry, czasem ręcznie rysować lub kolorować. Najbardziej fascynujące jest to, że nie do końca da się przewidzieć, jak szanowna SI 👁 się zachowa – sama dobiera kolory, efekty i wszystko, co stanowi obraz końcowy. Ma swoje kaprysy, swój gust i wciąż się uczy.

⚽️ AKS: Skąd w takim razie pomysł, aby oddać w ręce szanownej Kapryśności 👁 nagrania ze stadionu Złego?

🎥 Krzysztof: Clip miał być w konwencji street.art. Alternatywny klub sportowy w rękach społeczności, do tego miksujący futbol z żywą miejską kulturą, wydał mi się idealnym otoczeniem do ukazania w clipie. ZŁY to dla mnie przedłużenie ulicy i rodzących się na niej ludzkich pasji. Klub znałem ze słyszenia. Moją uwagę przyciągnęły klubowe wartości, dystans do stadionowej chuliganerii, a jednocześnie wspólnotowość, radość i jakaś ciężka do opisania jazda bez trzymanki, która bije od was na kilometr.

⚽️ AKS: Czy dobrze rozumiemy, że tak daleko idące oddanie w ręce Sztucznej Inteligencji 👁 post-produkcji filmowej jest novum w kontekście odtwarzania wydarzeń piłkarskich?

🎥 Krzysztof: Chyba można tu mówić o światowej premierze, co potwierdzą zapewne ludzie z Polibudy stojący za stworzeniem SI 👁 generującej te efekty – pierwszy raz dali jej takie zadanie do wykonania. Pachnie to trochę Terminatorem, ale efekt jest naprawdę ciekawy.

⚽️ AKS: Cóż, jeśli Terminator i Sztuczna Inteligencja 👁 mają ochotę, to mamy na ławkach rezerwowych naszych drużyn, odpowiednio męskiej i żeńskiej, jeszcze po jednym wolnym miejscu. Ale ostrzegamy, u nas nie ma miejsca na kaprysy w polu karnym 🔨 Natomiast bardzo dziękujemy za propozycję współpracy i gratulujemy jej efektów. A teraz odpalamy muzyczkę CGB!

„Życie i Futbol w ZŁYM Towarzystwie” – specjalny pokaz filmu „BARAŻ” w kinie PRAHA – Wtorek 28.11 godz.19:00

—————————————————————————————————————————

„Życie i Futbol w ZŁYM Towarzystwie” – specjalny pokaz filmu „BARAŻ” Tomasza Gąssowskiego, organizowany przez pierwszy demokratyczny klub piłkarski w kraju AKS ZŁY oraz kino PRAHA.

Zapraszamy na specjalny pokaz filmu fabularnego w reżyserii Tomasza Gąssowskiego „Baraż”. Film wygrał m.in. Warszawski Festiwal Filmowy i kandyduje do oskarowej shortlisty w kategorii krótkich filmów fabularnych. Amerykańska Akademia Filmowa podejmie decyzję w tej kwestii we wtorek 28.11. Dokładnie tego samego dnia o godz. 19:00 zapraszamy do warszawskiego kina PRAHA na specjalny pokaz filmu, jednego z pierwszych dla szerokiej publiczności. Pokaz organizują, uwaga, kibico-prezesi klubu AKS ZŁY. Reżyser jest wielkim sympatykiem klubu, na planie filmowym pojawia się pierwszy bramkarz męskiej drużyny AKS, scenariusz dotyka wartości bliskich tym, które reprezentuje klub ze Szmulek, a kino PRAHA jest kinem najbliżej położonym stadionu Złego AKS-u, znanej i lubianej Don Pedro Areny.  https://www.facebook.com/events/903598096473244/

Bezpośrednio po projekcji (film trwa 32 minuty) odbędzie się spotkanie z reżyserem oraz reprezentantami klubu.
Czytaj dalej „Życie i Futbol w ZŁYM Towarzystwie” – specjalny pokaz filmu „BARAŻ” w kinie PRAHA – Wtorek 28.11 godz.19:00

Z Targówkiem nie wyszło. Wywiad z trenerem Antonio Shehadee i relacja Wincenta Całe Zło

10 czerwca 2017 o godz. 18 było już po wszystkim. Przegraliśmy z GKP Targówek w meczu, który mógł przedłużyć nasze za-awans-owane marzenia o 7 dni. Mecz przejdzie do historii AKS ZŁY z kilku powodów. Po pierwsze, były to pierwsze nowożytne praskie-derby, w których najprężniejsze obecnie kluby ze Szmulek i Targówka spotkały się w prestiżowym meczu ligowym. Po drugie, było to, jak na rozgrywki B-klasy, spore wydarzenie. Na trybunach zasiadło blisko 200 zaangażowanych w doping osób. Po trzecie, mecz uznany został za mecz podwyższonego ryzyka ze względu na odmienne postrzeganie społecznej roli futbolu przez oba zaangażowane w niego kluby. I wreszcie, po czwarte, był to pierwszy zorganizowany wyjazd kibiców Złego w historii klubu. Datę 10 czerwca warto zapamiętać, gdyż tego dnia trener AKS ZŁY złożył swoim piłkarzom pewną obietnicę, która za moment stanie się nie-tajemnicą całego klubu. Czytaj dalej Z Targówkiem nie wyszło. Wywiad z trenerem Antonio Shehadee i relacja Wincenta Całe Zło

Piłka nożna to męski sport? Śmiech na sali! Przelew złej krwi w Skaryszaku. 1:2 w bitwie o awans

Dialekt piłkarski. Sztuka sama dla siebie. Raz bardziej raz mniej wysublimowany. W relacjach pomeczowych, oddaje atmosferę widowiska, charakter reportera, ale także, w nieco zakamuflowany sposób, kulturę w jakiej jest osadzony. Wiek, w którym kształtował się futbol, to wiek dwóch wojen światowych, wielu lokalnych i jednej zimnej. Nic więc dziwnego, że futbolowy dialekt wciągnął nosem całą niemal terminologią wojenną. Wszyscy znamy te naloty lewym skrzydłem, bombardowania bramki rywali i egzekucje w drugiej połowie spotkania. Można uznać, że takie nazewnictwo najlepiej oddaje emocje, które wyzwala w ludziach futbol. Można. Ale można też zapytać o namolność militarystycznej semantyki w sporcie. Albo o jej niezbędność. W większości relacji meczowych Złego staramy się jej bądź unikać bądź nie nadużywać (w zależności od autora). Wariactwo czy fanaberia? Czy zwykłe zawracanie Wisły złym kijem? Pewnie wszystkiego po trochu. Ale czyż nie od tego jest właśnie AKS ZŁY? Ze złą motyką na futbolowe słońce. Czytaj dalej Piłka nożna to męski sport? Śmiech na sali! Przelew złej krwi w Skaryszaku. 1:2 w bitwie o awans

Cierpliwość po pięciokroć popłaca. WAP – AKS, 0:5!

Pierwszy z dwóch Meczów Prawdy został rozstrzygnięty pozytywnie. WAP długo ratował się z opresji pod własną bramką – do czasu. Ale wszystko mogło przecież wyglądać zupełnie inaczej…

Stadion w Rembertowie ma swój klimat, który wyraźnie sprzyja piłce kobiecej. Warszawska Akademia Piłkarska dba o to, aby było ciekawie. Drużyna i kibice ZŁEGO wjeżdżali na stadion witani przebojami disco polo i brazilo. Przy takim akompaniamencie nogi same rwały się do grania. Skromne ławki na trybunach w kilku rzędach kibice obu drużyn zgodnie podzielili między sobą. Początkowo kibicowskie zastępy wyglądały nader skromnie, ale do garstki prezesów z biegiem czasu dołączały kolejne osoby i ostatecznie Zły doping rywalizował ze wsparciem gospodyń. Sielska atmosfera i przyjemne słońce nie zmieniało najważniejszego: to był mecz o milion punktów. Czytaj dalej Cierpliwość po pięciokroć popłaca. WAP – AKS, 0:5!

Lewandowski się odblokował, a Tomaszewski powstrzymał gradobicie. ZŁY – Legion, 4:2

Naszemu klubowi można zarzucić wszystko, tylko nie to, że jest obliczalny.

Bądźmy szczerzy: AKS ZŁY to jedno wielkie, biegające wokół futbolówki, fiksum-dyrdum.

Prezesi zbierają po meczach śmieci z trybun, piłkarki ZŁEGO po zejściu z boiska zamieniają się w kibolki i dopingują męską drużynę, kierownik drużyny jest porządkowym na stadionie, dzieci witają przybywających na stadion, kibice zajmują się finansami klubu a na stadionie zamiast sprzedaży hot dogów odbywa się integracyjne gruzińskie święto organizowane wspólnie z gruzińską społecznością w Warszawie.

Gdzie nie zajrzysz, zaraz wpadasz w jakąś pułapkę ofsajdową normalności.

A co robią w takim razie, poza bieganiem po boisku, nasi piłkarze?!

Ha! Nasi piłkarze piszą relacje z meczów! Czytaj dalej Lewandowski się odblokował, a Tomaszewski powstrzymał gradobicie. ZŁY – Legion, 4:2