Bolesna porażka z liderem

Sobotni mecz nie był łatwy dla Złych Chłopaków. Ciężki pojedynek z KS Łomianki II na Don Pedro Arenie zakończył się porażką 0:5.

Początek spotkania był dość wyrównany. Źli zaskoczyli piłkarzy z Łomianek wysokim pressingiem, co uniemożliwiało gościom swobodną grę. Próby ataku ze strony AKS-u były częste, niestety jednak nieskuteczne. Gdy gracze Łomianek zdołali przedrzeć się na nasze pole karne, padł pierwszy gol. Po małym zamieszaniu piłka odbiła sie od nóg Michała Kurowskiego i wpadła do siatki. Po zdobyciu pierwszej bramki goście nabrali wiatru w żagle i zaczęli częściej atakować, jednak w pierwszej części meczu więcej goli nie padło.

Po zmianie stron, ataki ze strony Łomianek nie ustawały. Drugi gol dla gości padł po pięknym strzale z rzutu wolnego z odległości 17 metrów. Podopieczni Antonio Shehadiego walczyli dzielnie i próbowali odrabiać straty, jednak tego dnia trafiali tylko gracze z Łomianek. Najpierw na 0:3 z kontry, później na 0:4 i 0:5 po szybkich akcjach i strzałach z bliskiej odległości.

W najbliższy weekend Złe Dziewczyny pauzują z powodu wycofania się z rozgrywek Mszczonowianki Mszczonów. Z kolei Złe Chłopaki udadzą się na wyjazdowe spotkanie z Jednością Warszawa. Mecz odbędzie się w sobotę, 5 maja, o godzinie 16:00 na bocznym boisku Drukarza w Parku Skaryszewskim. Zapraszamy!

Udana sobota w wykonaniu Złych

Wiele radości sprawiły nam w ostatnią sobotę obie drużyny Złego. Zawodnicy i zawodniczki AKS-u wygrały swoje mecze i to w bardzo imponującym stylu.

Najpierw Źli kibice wybrali się na Marymont, by tam, na historycznym obiekcie obejrzeć spotkanie Złych Chłopaków z zespołem KS Marymont 1911. Słońce przygrzewało mocno, co nie przeszkadzało jednak naszym piłkarzom, którzy zaprezentowali kawał dobrego futbolu. Od pierwszego gwizdka podopieczni Antonio Shehadiego byli przeważającą siłą na boisku i regularnie atakowali bramkę rywali. Nie brakowało efektywnych dośrodkowań, dryblingów, a nawet prób strzałów z przewrotki.

Pierwszą bramkę dla AKS-u zdobył Darek Mogielnicki, który popisał się efektownym lobem nad bramkarzem z prawej strony pola karnego. Pomimo częstych ataków Złego, do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Po wznowieniu gry ataki Złych Chłopaków nie ustawały, a Źli kibice nie musieli długo czekać na kolejnego gola. Tym razem bramka padła po stałym fragmencie gry. Po dośrodkowaniu Patryka Lauryna z rzutu rożnego, piłkę do siatki wpakował Szymon Lewandowski.

Po stracie drugiej bramki, piłkarze Marymontu zaczęli grać bardzo agresywnie, czego skutkiem był faul w polu karnym na Kamilu Borkowskim. Do jedenastki podszedł autor pierwszej bramki, Darek Mogielnicki. Precyzyjny strzał przy lewym słupku załatwił sprawę i wynik podwyższył się na 3:0. Więcej bramek nie padło, plan został wykonany w 100%, dzięki czemu zarówno piłkarze jak i kibice opuszczali marymoncki stadion w doskonałych humorach.

Warto podkreślić, że w meczu z Marymontem debiut zanotował nasz nowy napastnik Saheed „Whisky” Adeshina. Niewiele zabrakło, a nasz debiutant wpisałby się na listę strzelców, gdy po potężnym strzale z dystansu piłka trafiła w poprzeczkę. Ponadto „Whisky” zaliczył jeszcze kilka strzałów i udanych dryblingów. Występ jak najbardziej na plus. Oby tak dalej!

Źli kibice, z Marymontu udali się prosto na Don Pedro Arenę gdzie swój mecz rozgrywały Złe Dziewczyny. Podopieczne Danuty Wojciechowskiej mierzyły się tego dnia z Husarkami Mochowo. Rywalki z Mochowa zostały dosłownie „zdemolowane” przez zawodniczki AKS-u. Już po 15 minutach Złe Dziewczyny prowadziły 3:0. Po chwili spokojniejszej gry nasze piłkarki wznowiły strzelanie i dorzuciły jeszcze trzy gole. Do przerwy AKS Zły prowadził z Husarkami, aż 6:0.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie, a piłkarki Złego regularnie atakowały bramkę rywalek, które praktycznie nie wychodziły z własnej części boiska. Złe Dziewczyny zdołały zdobyć jeszcze dwa gole i dopiero pod koniec spotkania nieco straciły koncentrację, co wykorzystały zawodniczki gości, strzelając bramkę honorową tuż przed końcowym gwizdkiem.

Warto dodać, że w meczu z Husarkami, padły aż dwa hattricki! Jeden autorstwa Sylwii Dzidy, a drugi Agnieszki Boćkowskiej. Dwa gole dołożyła jeszcze Marta Kaczmarczyk. AKS Zły – Husarki Mochowo, 8:1.

KW

Dwumecz pechowy, ale hałaśliwy

Pierwszy wiosenny dwumecz za nami. Była Zła muzyka, był Zły bęben, był Zły i głośny doping. Zabrakło jedynie goli w wykonaniu Złych Piłkarek i Piłkarzy.

Spotkanie żeńskiej drużyny Złego z FUKS-em Pułtusk rozpoczęło się z prawie godzinnym opóźnieniem z powodu niespodziewanej absencji sędziego. Na szczęście na ratunek, prosto z Bródna, przybyła zastępcza sędzina i Źli kibice doczekali się pierwszego gwizdka w dwumeczu. Przez całe spotkanie niżej notowane rywalki skutecznie blokowały ataki Złych Dziewczyn i po zaciętym pojedynku oba zespoły podzieliły się punktami, a mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Warto dodać, że swój debiut oraz pierwsze czyste konto zanotowała nowa bramkarka Złego, Lidia Maziarz.

Gdy zaszło słońce, przyszedł czas na mecz Złych Chłopaków. Piłkarze AKS-u mierzyli się z ekipą KS Wesoła. Ten mecz naszym zawodnikom wyjątkowo nie wyszedł, czego skutkiem była pierwsza w tej rundzie porażka, i to bardzo bolesna, bo aż 0:4. Zawodnicy z Wesołej byli tego dnia nie do zatrzymania. Obrona gości była bardzo szczelna, przez co nasi piłkarze nie zdołali ani razu trafić do siatki, choć okazji nie brakowało.

Mało korzystne rezultaty obu spotkań nie przeszkodziły Złym Kibicom w zorganizowaniu radosnej i głośnej atmosfery na trybunie Don Pedro Areny. Przed meczami oraz w przerwach przygrywała nam Zła muzyka „didżejowana” na żywo. Natomiast w młynie zadebiutował wielki Zły bęben, czyli „Złęben” pięknie udekorowany przez Złe Dzieciaki.

A w najbliższą sobotę, 21 kwietnia czekają nas kolejne Złe mecze. Tym razem kopanie rozpoczną Złe Chłopaki, którzy o godzinie 13:00 zagrają z KS Marymont 1911 na stadionie przy ul. Potockiej 1. Następnie z Marymontu pojedziemy na Pragę, gdyż na Don Pedro Arenie Złe Dziewczyny zmierzą się z Husarkami Mochowo. To spotkanie rozpocznie się o godzinie 17:00. Zapraszamy!

 

KW

Zwycięstwo i porażka w Zły Weekend

Za nami Zły Weekend pełen skrajnych emocji. Zarówno w sobotnim jak i w niedzielnym meczu pogoda dopisała, co zaowocowało wysoką frekwencją na trybunach.

W sobotnim spotkaniu Złych Chłopaków z zespołem Amigos w Sulejówku, na ławce trenerskiej zasiadła Danuta Wojciechowska, zastępując nieobecnego Antonio Shehadiego. Męska drużyna AKS Zły pod wodzą trenerki Złych Dziewczyn pokonała SS Amigos 2:0. Pierwszą bramkę dla Czarno-Białych w 24. minucie zdobył Minh Duc Pham. Skrzydłowy AKS-u pokonał bramkarza rywali po podaniu Bartłomieja Łukasiaka. Pod koniec drugiej części spotkania na 2:0 podwyższył Michał Kurowski. Warto dodać, że kilkoma znakomitymi paradami popisał się bramkarz Złego, Łukasz Sałkiewicz. To dzięki niemu oraz świetnej postawie naszych obrońców AKS Zły zanotował pierwsze w tej rundzie czyste konto. To już trzecie z rzędu zwycięstwo męskiej drużyny tej wiosny.

Pechowo rozpoczęły rundę Złe Dziewczyny. Podopieczne Danuty Wojciechowskiej stanęły przed bardzo trudnym zadaniem zmierzenia się niepokonanymi liderkami IV ligi, MUKS II Praga. Derbowe spotkanie wbrew temu co pokazał wynik, było dość wyrównane. Piłkarki Złego często atakowały bramkę rywalek lecz niestety zabrakło skuteczności. Z kolei zawodniczki MUKS-u niestety strzelały tego dnia bardzo celnie i trafiły do siatki aż siedmiokrotnie.

Po porażce 0:7 żeńska drużyna AKS Zły spadła trzecie miejsce w tabeli z 22 punktami na koncie. Natomiast drużyna męska awansowała o jedną pozycję i zajmuje obecnie 6 lokatę z dorobkiem 32 „oczek”.

A w najbliższą sobotę, 14 kwietnia czeka nas długo oczekiwany „dwumecz” na Don Pedro Arenie! Piłkarskie emocje rozpoczną się o godzinie 17:30, gdy Złe Dziewczyny zagrają z drużyną FUKS Pułtusk. Natomiast o godzinie 19:30 na boisko wybiegną Złe Chłopaki. Podopieczni Antonio Shehadiego powalczą o kolejne trzy punkty z zespołem KS Wesoła. Na trybunach nie zabraknie Złej Kuchni, Złego Sklepiku oraz paru innych Złych niespodzianek. Serdecznie zapraszamy!

KW

Przedświąteczne zwycięstwo Złych Chłopaków

 

Kolejne trzy punkty tej wiosny zanotowała męska drużyna AKS Zły. Podopieczni trenera Antonio Shehadiego w piątkowy wieczór pokonali zespół UKS ASzWoj II Rembertów 3:1.

Mecz rozpoczął się spokojnie. Obie drużyny wyraźnie starały się „wybadać” przeciwnika. Gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce i z początku nieśmiało atakowali bramkę rywali. Goście z Rembertowa również mieli swoje momenty, lecz bramkarz Złego, Łukasz Sałkiewicz nie tracił czujności i skutecznie interweniował przy strzałach i dośrodkowaniach.

Pomimo powolnego początku meczu, kibice zebrani na Don Pedro Arenie doczekali się bramek jeszcze w pierwszej połowie. Jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Kuba Socha. Kapitan AKS-u popisał się technicznym strzałem, pokonując bramkarza klasycznym „opadającym liściem”. Radość Złych Kibiców nie trwała długo, gdyż po kilku chwilach goście z Rembertowa zdobyli bramkę wyrównującą, strzelając z dystansu w górny róg bramki. Po stracie gola Złe Chłopaki, za wszelką cenę próbowali zdobyć bramkę „do szatni”. Było bardzo blisko, ponieważ tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą część spotkania, Akaesiacy wykonywali rzut wolny z około 20 metrów od bramki. Piłka niestety musnęła poprzeczkę i do końca pierwszej połowy wynik remisowy nie uległ zmianie.

Po przerwie gra obu drużyn wyraźnie się ożywiła. Ataków z obu stron było zdecydowanie więcej. Piłkarze Złego próbowali zaskoczyć bramkarza strzałami po dośrodkowaniach. Po kilku nieudanych próbach, wysiłek w końcu się opłacił. Po zagraniu w pole karne przez Patryka Lauryna, piłka zaginęła na chwilę w tłoku przy bramce UKS ASzWoj. Gdy futbolówka trafiła pod nogi Łukasza Sękulskiego, który wykazał się refleksem i strzelając od przeciwległo słupka wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie.

To jednak nie był koniec emocji w tym meczu. Niedługo późnej, sytuacji sam na sam nie wykorzystał Bartek Łukasiak, a piłka potoczyła się do Patryka Lauryna, który mając przed sobą pustą bramkę, został sfaulowany przez obrońcę Rembertowa. Sędzia bez wahania wskazał na wapno. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany. Patryk technicznym strzałem tuż przy lewym słupku, pokonał bramkarza gości, który wyczuł intencję naszego zawodnika, lecz do wybronienia strzału zabrakło mu kilku centymetrów. Świetnie wykonany rzut karny zaowocował podwyższeniem wyniku na 3:1.

Korzystny wynik pozytywnie wpłynął na grę Złych, którzy do końca meczu kontrolowali przebieg spotkania. Postawa piłkarzy AKS-u w starciu z UKS ASzWoj II Rembertów była godna uznania. Trzy punkty zdobyte zdecydowanie zasłużenie. Na pochwałę zasłużyli również Źli Kibice, których gorący doping rozbrzmiewał przez pełne 90 minut, a śpiewy i okrzyki odbijały się szerokim echem po całej Szmulowiźnie.

A w najbliższy weekend czekają nas aż dwa Złe mecze. Najpierw w sobotę 7. kwietnia o godzinie 11:00 na boisku przy ul. Krasińskiego 6 w Sulejówku, Złe Chłopaki zagrają z SS Amigos. Natomiast w niedzielę 8. kwietnia wiosnę zainaugurują Złe Dziewczyny, które zmierzą się na Don Pedro Arenie z zespołem MUKS Praga II Warszawa. Pierwszy gwizdek o godzinie 15:00.

 

KW

Grad goli na Wembley! Zwycięstwo na powitanie wiosny!

 

Śnieg na trybunach, grad goli na boisku. W mroźnej aurze, lecz w gorącej atmosferze zainaugurowaliśmy piłkarską wiosnę. Złe Chłopaki sprezentowały nam fantastyczne widowisko wygrywając z UKS Kamionek aż 7:2. W drużynie Złego na listę strzelców wpisali się Kamil Półrola, Minh Duc Pham x2, Patryk Banecki, Iwo Jedynecki, Łukasz Sękulski i Filip Pelc.

Podopieczni Antonio Shehadiego od początku meczu kontrolowali przebieg spotkania, regularnie atakując bramkę rywali. Wynik meczu mógłby być jeszcze wyższy, gdyby nie niewykorzystany rzut karny na początku drugiej połowy spotkania. Piłkarze Kamionka walczyli dzielnie i zdołali dwukrotnie trafić do siatki. Ofensywna siła Złego okazała się jednak nie do przebicia i mecz zakończył się wynikiem 7:2.

Nie zawiedli piłkarze i nie zawiedli również kibice, którzy pomimo nagłej zmiany lokalizacji meczu i niskiej temperatury zapewnili naszym zawodnikom gorący doping przez pełne 90 minut.

Rozpoczęliśmy wiosnę od zwycięstwa, spaliliśmy „Złarzannę”, zdarliśmy buty i gardła dając z siebie jak zwykle 100%. Krótko mówiąc: AKS Zły wrócił do gry! Widzimy się znowu 30 marca! Męska drużyna Złego podejmie na Don Pedro Arenie zespół UKS AszWoj II Rembertów. Nie może tam Ciebie zabraknąć! Zły Zły AKS!

KW

Tylko remisujemy w przedostatniej kolejce rundy jesiennej B-klasy AP BRYCHCZY – AKS ZŁY 2:2

 

Nasi robili co mogli, aby wyciągnąć wynik (zdjęcie: Zły fotograf – Piotr Maniszewski)

Źli zremisowali 2:2 w meczu wyjazdowym z Akademią Piłkarską Brychczy. Mecz rozpoczął się od groźnych ataków naszych piłkarzy, rywale uciekali się do fauli i mieli problem z wyjściem poza własną połowę. Z naszej strony zabrakło jednak skutecznego wykończenia. Przeciwnik po kwadransie nabrał odwagi, odpowiedział dwoma uderzeniami w poprzeczkę. W pierwszej połowie bramek nie zobaczyliśmy, za to w pierwszych siedmiu minutach drugiej odsłony obserwowaliśmy wspaniałą wymianę ciosów. Najpierw mocnym i celnym strzałem po zgraniu Łukasza Sękulskiego popisał się Jakub Socha. Przeciwnik wyrównał jednak błyskawicznie. Źli wrócili na prowadzenie już w kolejnej akcji za sprawą Duca, który precyzyjnie zakręcił piłkę na długi słupek. Oba zespoły miały jeszcze kilka okazji na zmianę wyniku, jednak piłka załopotała w siatce tylko raz, kilka minut przed końcem regulaminowego czasu gry, po uderzeniu zawodnika Akademii. Mimo wielkiego zaangażowania Złych Chłopaków, nie udało się wyszarpać zwycięstwa. Ze skąpanego w jesiennym słońcu stadionu w Sulejówku wywieźliśmy jeden punkt. Tylko jeden punkt.

Pozostał już tylko jeden mecz w tym roku: 12.11 na DON PEDRO ARENA podejmiemy UKS ŁADY. Wcześniej tego samego dnia zagrają Złe Dziewczyny mecz o tytuł mistrzyń jesieni.

DWA ZWYCIĘSTWA W 15 GODZIN! TO JEST AKS ZŁY!

Długo czekaliśmy na taki weekend, ale jest! Mamy 6 punktów! Obie drużyny wygrywają, strzelają 8 bramek, tracą tylko dwie.

Wczoraj o 19:30, przy… nazwijmy to po imieniu, wariackim dopingu kibiców na Don Pedro Arena, ZŁY Boyz wygrywają z KS Jedność 5:1 i przełamują złą passę. Przy okazji pokazują kawałek naprawdę efektownego futbolu, większość bramek ma swoją jakość, a jedna wręcz nad-jakość (Tomek Mirowski !)

Dziś o bestialskiej porze, 10:00 w niedzielę, ZŁY Girlz wybiegają na boisko w Raszynie i pokonują KS Raszyn II 1:3 (przegrywając do przerwy 1:0) i odnoszą tym samym piąte zwycięstwo z rzędu (4 w lidze + pucharowe)!

Zdjęcia z meczu dziewczyn jeszcze nie spłynęły więc wrzucamy samych chłopaków, tym bardziej, że wreszcie znowu uśmiechnięci!

Tak trzymać Źli United!

Bramki dla Zły Boyz:
Lewandowski, Sękulski, Socha, Królak, Mirowski
Bramki dla Zły Girlz:
Boczkiewicz, Dzida, Łężak

Z Targówkiem nie wyszło. Wywiad z trenerem Antonio Shehadee i relacja Wincenta Całe Zło

10 czerwca 2017 o godz. 18 było już po wszystkim. Przegraliśmy z GKP Targówek w meczu, który mógł przedłużyć nasze za-awans-owane marzenia o 7 dni. Mecz przejdzie do historii AKS ZŁY z kilku powodów. Po pierwsze, były to pierwsze nowożytne praskie-derby, w których najprężniejsze obecnie kluby ze Szmulek i Targówka spotkały się w prestiżowym meczu ligowym. Po drugie, było to, jak na rozgrywki B-klasy, spore wydarzenie. Na trybunach zasiadło blisko 200 zaangażowanych w doping osób. Po trzecie, mecz uznany został za mecz podwyższonego ryzyka ze względu na odmienne postrzeganie społecznej roli futbolu przez oba zaangażowane w niego kluby. I wreszcie, po czwarte, był to pierwszy zorganizowany wyjazd kibiców Złego w historii klubu. Datę 10 czerwca warto zapamiętać, gdyż tego dnia trener AKS ZŁY złożył swoim piłkarzom pewną obietnicę, która za moment stanie się nie-tajemnicą całego klubu. Czytaj dalej Z Targówkiem nie wyszło. Wywiad z trenerem Antonio Shehadee i relacja Wincenta Całe Zło

Huczno-chlupoczące pożegnanie z Don Pedro. AKS – FUKS, 5:1

 

O deszczowej pogodzie zaśpiewano, napisano i powiedziano

już wszystko, co można było zaśpiewać, napisać i powiedzieć.

Był Sienkiewicz, Ostrowska i Sinatra…

Piłka nożna swoje historyczne powodzie też miała,

choćby niedawną na Basenie Narodowym.

Jednak o pogodzie nigdy za wiele

– zwłaszcza o tej szklanej pogodzie złej, która uwielbia nasze mecze. Czytaj dalej Huczno-chlupoczące pożegnanie z Don Pedro. AKS – FUKS, 5:1