Zwycięstwo i porażka w Zły Weekend

Za nami Zły Weekend pełen skrajnych emocji. Zarówno w sobotnim jak i w niedzielnym meczu pogoda dopisała, co zaowocowało wysoką frekwencją na trybunach.

W sobotnim spotkaniu Złych Chłopaków z zespołem Amigos w Sulejówku, na ławce trenerskiej zasiadła Danuta Wojciechowska, zastępując nieobecnego Antonio Shehadiego. Męska drużyna AKS Zły pod wodzą trenerki Złych Dziewczyn pokonała SS Amigos 2:0. Pierwszą bramkę dla Czarno-Białych w 24. minucie zdobył Minh Duc Pham. Skrzydłowy AKS-u pokonał bramkarza rywali po podaniu Bartłomieja Łukasiaka. Pod koniec drugiej części spotkania na 2:0 podwyższył Michał Kurowski. Warto dodać, że kilkoma znakomitymi paradami popisał się bramkarz Złego, Łukasz Sałkiewicz. To dzięki niemu oraz świetnej postawie naszych obrońców AKS Zły zanotował pierwsze w tej rundzie czyste konto. To już trzecie z rzędu zwycięstwo męskiej drużyny tej wiosny.

Pechowo rozpoczęły rundę Złe Dziewczyny. Podopieczne Danuty Wojciechowskiej stanęły przed bardzo trudnym zadaniem zmierzenia się niepokonanymi liderkami IV ligi, MUKS II Praga. Derbowe spotkanie wbrew temu co pokazał wynik, było dość wyrównane. Piłkarki Złego często atakowały bramkę rywalek lecz niestety zabrakło skuteczności. Z kolei zawodniczki MUKS-u niestety strzelały tego dnia bardzo celnie i trafiły do siatki aż siedmiokrotnie.

Po porażce 0:7 żeńska drużyna AKS Zły spadła trzecie miejsce w tabeli z 22 punktami na koncie. Natomiast drużyna męska awansowała o jedną pozycję i zajmuje obecnie 6 lokatę z dorobkiem 32 „oczek”.

A w najbliższą sobotę, 14 kwietnia czeka nas długo oczekiwany „dwumecz” na Don Pedro Arenie! Piłkarskie emocje rozpoczną się o godzinie 17:30, gdy Złe Dziewczyny zagrają z drużyną FUKS Pułtusk. Natomiast o godzinie 19:30 na boisko wybiegną Złe Chłopaki. Podopieczni Antonio Shehadiego powalczą o kolejne trzy punkty z zespołem KS Wesoła. Na trybunach nie zabraknie Złej Kuchni, Złego Sklepiku oraz paru innych Złych niespodzianek. Serdecznie zapraszamy!

KW

Przedświąteczne zwycięstwo Złych Chłopaków

 

Kolejne trzy punkty tej wiosny zanotowała męska drużyna AKS Zły. Podopieczni trenera Antonio Shehadiego w piątkowy wieczór pokonali zespół UKS ASzWoj II Rembertów 3:1.

Mecz rozpoczął się spokojnie. Obie drużyny wyraźnie starały się „wybadać” przeciwnika. Gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce i z początku nieśmiało atakowali bramkę rywali. Goście z Rembertowa również mieli swoje momenty, lecz bramkarz Złego, Łukasz Sałkiewicz nie tracił czujności i skutecznie interweniował przy strzałach i dośrodkowaniach.

Pomimo powolnego początku meczu, kibice zebrani na Don Pedro Arenie doczekali się bramek jeszcze w pierwszej połowie. Jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Kuba Socha. Kapitan AKS-u popisał się technicznym strzałem, pokonując bramkarza klasycznym „opadającym liściem”. Radość Złych Kibiców nie trwała długo, gdyż po kilku chwilach goście z Rembertowa zdobyli bramkę wyrównującą, strzelając z dystansu w górny róg bramki. Po stracie gola Złe Chłopaki, za wszelką cenę próbowali zdobyć bramkę „do szatni”. Było bardzo blisko, ponieważ tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą część spotkania, Akaesiacy wykonywali rzut wolny z około 20 metrów od bramki. Piłka niestety musnęła poprzeczkę i do końca pierwszej połowy wynik remisowy nie uległ zmianie.

Po przerwie gra obu drużyn wyraźnie się ożywiła. Ataków z obu stron było zdecydowanie więcej. Piłkarze Złego próbowali zaskoczyć bramkarza strzałami po dośrodkowaniach. Po kilku nieudanych próbach, wysiłek w końcu się opłacił. Po zagraniu w pole karne przez Patryka Lauryna, piłka zaginęła na chwilę w tłoku przy bramce UKS ASzWoj. Gdy futbolówka trafiła pod nogi Łukasza Sękulskiego, który wykazał się refleksem i strzelając od przeciwległo słupka wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie.

To jednak nie był koniec emocji w tym meczu. Niedługo późnej, sytuacji sam na sam nie wykorzystał Bartek Łukasiak, a piłka potoczyła się do Patryka Lauryna, który mając przed sobą pustą bramkę, został sfaulowany przez obrońcę Rembertowa. Sędzia bez wahania wskazał na wapno. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany. Patryk technicznym strzałem tuż przy lewym słupku, pokonał bramkarza gości, który wyczuł intencję naszego zawodnika, lecz do wybronienia strzału zabrakło mu kilku centymetrów. Świetnie wykonany rzut karny zaowocował podwyższeniem wyniku na 3:1.

Korzystny wynik pozytywnie wpłynął na grę Złych, którzy do końca meczu kontrolowali przebieg spotkania. Postawa piłkarzy AKS-u w starciu z UKS ASzWoj II Rembertów była godna uznania. Trzy punkty zdobyte zdecydowanie zasłużenie. Na pochwałę zasłużyli również Źli Kibice, których gorący doping rozbrzmiewał przez pełne 90 minut, a śpiewy i okrzyki odbijały się szerokim echem po całej Szmulowiźnie.

A w najbliższy weekend czekają nas aż dwa Złe mecze. Najpierw w sobotę 7. kwietnia o godzinie 11:00 na boisku przy ul. Krasińskiego 6 w Sulejówku, Złe Chłopaki zagrają z SS Amigos. Natomiast w niedzielę 8. kwietnia wiosnę zainaugurują Złe Dziewczyny, które zmierzą się na Don Pedro Arenie z zespołem MUKS Praga II Warszawa. Pierwszy gwizdek o godzinie 15:00.

 

KW

Grad goli na Wembley! Zwycięstwo na powitanie wiosny!

 

Śnieg na trybunach, grad goli na boisku. W mroźnej aurze, lecz w gorącej atmosferze zainaugurowaliśmy piłkarską wiosnę. Złe Chłopaki sprezentowały nam fantastyczne widowisko wygrywając z UKS Kamionek aż 7:2. W drużynie Złego na listę strzelców wpisali się Kamil Półrola, Minh Duc Pham x2, Patryk Banecki, Iwo Jedynecki, Łukasz Sękulski i Filip Pelc.

Podopieczni Antonio Shehadiego od początku meczu kontrolowali przebieg spotkania, regularnie atakując bramkę rywali. Wynik meczu mógłby być jeszcze wyższy, gdyby nie niewykorzystany rzut karny na początku drugiej połowy spotkania. Piłkarze Kamionka walczyli dzielnie i zdołali dwukrotnie trafić do siatki. Ofensywna siła Złego okazała się jednak nie do przebicia i mecz zakończył się wynikiem 7:2.

Nie zawiedli piłkarze i nie zawiedli również kibice, którzy pomimo nagłej zmiany lokalizacji meczu i niskiej temperatury zapewnili naszym zawodnikom gorący doping przez pełne 90 minut.

Rozpoczęliśmy wiosnę od zwycięstwa, spaliliśmy „Złarzannę”, zdarliśmy buty i gardła dając z siebie jak zwykle 100%. Krótko mówiąc: AKS Zły wrócił do gry! Widzimy się znowu 30 marca! Męska drużyna Złego podejmie na Don Pedro Arenie zespół UKS AszWoj II Rembertów. Nie może tam Ciebie zabraknąć! Zły Zły AKS!

KW

Tylko remisujemy w przedostatniej kolejce rundy jesiennej B-klasy AP BRYCHCZY – AKS ZŁY 2:2

 

Nasi robili co mogli, aby wyciągnąć wynik (zdjęcie: Zły fotograf – Piotr Maniszewski)

Źli zremisowali 2:2 w meczu wyjazdowym z Akademią Piłkarską Brychczy. Mecz rozpoczął się od groźnych ataków naszych piłkarzy, rywale uciekali się do fauli i mieli problem z wyjściem poza własną połowę. Z naszej strony zabrakło jednak skutecznego wykończenia. Przeciwnik po kwadransie nabrał odwagi, odpowiedział dwoma uderzeniami w poprzeczkę. W pierwszej połowie bramek nie zobaczyliśmy, za to w pierwszych siedmiu minutach drugiej odsłony obserwowaliśmy wspaniałą wymianę ciosów. Najpierw mocnym i celnym strzałem po zgraniu Łukasza Sękulskiego popisał się Jakub Socha. Przeciwnik wyrównał jednak błyskawicznie. Źli wrócili na prowadzenie już w kolejnej akcji za sprawą Duca, który precyzyjnie zakręcił piłkę na długi słupek. Oba zespoły miały jeszcze kilka okazji na zmianę wyniku, jednak piłka załopotała w siatce tylko raz, kilka minut przed końcem regulaminowego czasu gry, po uderzeniu zawodnika Akademii. Mimo wielkiego zaangażowania Złych Chłopaków, nie udało się wyszarpać zwycięstwa. Ze skąpanego w jesiennym słońcu stadionu w Sulejówku wywieźliśmy jeden punkt. Tylko jeden punkt.

Pozostał już tylko jeden mecz w tym roku: 12.11 na DON PEDRO ARENA podejmiemy UKS ŁADY. Wcześniej tego samego dnia zagrają Złe Dziewczyny mecz o tytuł mistrzyń jesieni.

DWA ZWYCIĘSTWA W 15 GODZIN! TO JEST AKS ZŁY!

Długo czekaliśmy na taki weekend, ale jest! Mamy 6 punktów! Obie drużyny wygrywają, strzelają 8 bramek, tracą tylko dwie.

Wczoraj o 19:30, przy… nazwijmy to po imieniu, wariackim dopingu kibiców na Don Pedro Arena, ZŁY Boyz wygrywają z KS Jedność 5:1 i przełamują złą passę. Przy okazji pokazują kawałek naprawdę efektownego futbolu, większość bramek ma swoją jakość, a jedna wręcz nad-jakość (Tomek Mirowski !)

Dziś o bestialskiej porze, 10:00 w niedzielę, ZŁY Girlz wybiegają na boisko w Raszynie i pokonują KS Raszyn II 1:3 (przegrywając do przerwy 1:0) i odnoszą tym samym piąte zwycięstwo z rzędu (4 w lidze + pucharowe)!

Zdjęcia z meczu dziewczyn jeszcze nie spłynęły więc wrzucamy samych chłopaków, tym bardziej, że wreszcie znowu uśmiechnięci!

Tak trzymać Źli United!

Bramki dla Zły Boyz:
Lewandowski, Sękulski, Socha, Królak, Mirowski
Bramki dla Zły Girlz:
Boczkiewicz, Dzida, Łężak

Z Targówkiem nie wyszło. Wywiad z trenerem Antonio Shehadee i relacja Wincenta Całe Zło

10 czerwca 2017 o godz. 18 było już po wszystkim. Przegraliśmy z GKP Targówek w meczu, który mógł przedłużyć nasze za-awans-owane marzenia o 7 dni. Mecz przejdzie do historii AKS ZŁY z kilku powodów. Po pierwsze, były to pierwsze nowożytne praskie-derby, w których najprężniejsze obecnie kluby ze Szmulek i Targówka spotkały się w prestiżowym meczu ligowym. Po drugie, było to, jak na rozgrywki B-klasy, spore wydarzenie. Na trybunach zasiadło blisko 200 zaangażowanych w doping osób. Po trzecie, mecz uznany został za mecz podwyższonego ryzyka ze względu na odmienne postrzeganie społecznej roli futbolu przez oba zaangażowane w niego kluby. I wreszcie, po czwarte, był to pierwszy zorganizowany wyjazd kibiców Złego w historii klubu. Datę 10 czerwca warto zapamiętać, gdyż tego dnia trener AKS ZŁY złożył swoim piłkarzom pewną obietnicę, która za moment stanie się nie-tajemnicą całego klubu. Czytaj dalej Z Targówkiem nie wyszło. Wywiad z trenerem Antonio Shehadee i relacja Wincenta Całe Zło

Huczno-chlupoczące pożegnanie z Don Pedro. AKS – FUKS, 5:1

 

O deszczowej pogodzie zaśpiewano, napisano i powiedziano

już wszystko, co można było zaśpiewać, napisać i powiedzieć.

Był Sienkiewicz, Ostrowska i Sinatra…

Piłka nożna swoje historyczne powodzie też miała,

choćby niedawną na Basenie Narodowym.

Jednak o pogodzie nigdy za wiele

– zwłaszcza o tej szklanej pogodzie złej, która uwielbia nasze mecze. Czytaj dalej Huczno-chlupoczące pożegnanie z Don Pedro. AKS – FUKS, 5:1

Cierpliwych piłka nagradza. ŁKS–AKS, 0:3.

W upalne sobotnie popołudnie Złe Dziewczyny wsiadły w niezastąpiony Złoty Dyliżans i ruszyły do Łochowa w pełnej gotowości ligowej. I choć przez długie minuty mecz nie wyglądał instruktażowo, to ostatecznie udało się odpowiednio dokręcić śrubę, wbić trzy gwoździe, poskładać zwycięstwo i wyjechać w dobrych humorach. Czytaj dalej Cierpliwych piłka nagradza. ŁKS–AKS, 0:3.

Piłka nożna to męski sport? Śmiech na sali! Przelew złej krwi w Skaryszaku. 1:2 w bitwie o awans

Dialekt piłkarski. Sztuka sama dla siebie. Raz bardziej raz mniej wysublimowany. W relacjach pomeczowych, oddaje atmosferę widowiska, charakter reportera, ale także, w nieco zakamuflowany sposób, kulturę w jakiej jest osadzony. Wiek, w którym kształtował się futbol, to wiek dwóch wojen światowych, wielu lokalnych i jednej zimnej. Nic więc dziwnego, że futbolowy dialekt wciągnął nosem całą niemal terminologią wojenną. Wszyscy znamy te naloty lewym skrzydłem, bombardowania bramki rywali i egzekucje w drugiej połowie spotkania. Można uznać, że takie nazewnictwo najlepiej oddaje emocje, które wyzwala w ludziach futbol. Można. Ale można też zapytać o namolność militarystycznej semantyki w sporcie. Albo o jej niezbędność. W większości relacji meczowych Złego staramy się jej bądź unikać bądź nie nadużywać (w zależności od autora). Wariactwo czy fanaberia? Czy zwykłe zawracanie Wisły złym kijem? Pewnie wszystkiego po trochu. Ale czyż nie od tego jest właśnie AKS ZŁY? Ze złą motyką na futbolowe słońce. Czytaj dalej Piłka nożna to męski sport? Śmiech na sali! Przelew złej krwi w Skaryszaku. 1:2 w bitwie o awans

Rekordowy mecz Złych Chłopaków, AKS Zły vs PKS Radość II, 8:1

 

Powiedzieć, że aura na wiosennych meczach Złych chłopaków jest kapryśna, to mało. Po gradobiciu sprzed dwóch tygodni tym razem przyszło nam się zmierzyć w niesamowitym jak na tę porę roku upale. „Taka spiekota w mieście – to piekło“, jak mawiał klasyk szklanego ekranu, i takie właśnie małe piekiełko urządzili nasi piłkarze ministrantom z Radości.

Czytaj dalej Rekordowy mecz Złych Chłopaków, AKS Zły vs PKS Radość II, 8:1