Spotkanie Inauguracyjne Projektu Step Up Equality

Umea, Miasto w środkowej Szwecji było miejscem spotkania inauguracyjnego partnerów projektu STEp Up Equality (SUE).

W spotkaniu wzięło udział siedem organizacji partnerskich z 6 krajów: Szwecji, Włoch, Niemiec, Wielkiej Brytani, Holandii i Polski.

Celem spotkania była, analiza sytuacji kobiet zaangażowanych w procesy decyzyjne w sporcie,  identyfikacja zagrożeń dla projektu oraz zaplanowanie kolejnych działań.

W czasie spotkania, zostały rozdzielone obowiązki oraz powołany komitet organizacyjny koordynujących poszczególne zadania w projekcie.

Do pierwszych zadań zespołów należy przygotowanie i przeprowadzenia badania na temat sytuacji kobiet zaangażowanych w procesy decyzyjne w sporcie oraz wstępne zaplanowanie spotkań i cyklu szkoleń. Ważnym elementem spotkania była dyskusja nad planem aplikacji i internetowego systemu do monitoringu zachowań dyskryminacyjnych w sporcie.

KICK OFF MEETING – news story

Umea, Sweden was the venue for the partners’ kick-off meeting to kick start the three-year Step Up Equality project.

The meeting brought together the seven partners from six different countries to exchange ideas, formulate strategies and evaluate outputs and objectives for the Step Up Equality (SUE) project, as well as identifying the challenges to come in the year ahead and analysing the next steps, which including the setting up of a Steering Committee to co-ordinate key elements of the project.

Other upcoming outputs will include the preparation of training paths, a handbook of mapped good practices and analysis of a monitoring system for discrimination in grassroots sport. The project partners enjoyed two days of fruitful discussion in the north of Sweden and are looking ahead to a productive 2019!

10:0 z „Aptekarzami” i remis na zakończenie sezonu Złych Dziewczyn

W niedzielę remisem 2:2 z ŁKS Łochów nasze piłkarki.pożegnały sezon 2018/19.  Sezon zwycięski, zakończony na pierwszym miejscu w mazowieckiej grupie IV Ligi. Dzień wcześniej na wyjeździe w Tarchominie festiwal strzelecki urządzili Źli Chłopcy.

Na Don Pedro Arenie ponownie dopisała frekwencja. 200 kibiców i kibicek przyszło podziękować Złym Dziewczynom za wspaniały sezon. Nasze piłkarki były zdecydowanie najlepszą drużyną mazowieckiej grupy IV Ligi. Z czternastu meczów wygrały jedenaście, notując dwa remisy i tylko jedną porażkę.

Zawodniczki AKS-u wyszły na prowadzenie za sprawą Aldony Owsianki. Piłkarka, która jeszcze niedawno reprezentowała barwy klubu z Łochowa, pewnie wykorzystała jedenastkę podyktowaną za faul na Annie Kaźmierczak. Rywalki walczyły dzielnie i  jeszcze w pierwszej połowie zdołały doprowadzić do wyrównania. Nasze odpowiedziały szybko. Anna Kaźmierczak odzyskała piłkę w polu karnym przeciwniczek i posłała ją do siatki. Nasza napastniczka i najlepsza strzelczyni grupy mazowieckiej całego sezonu (19 trafień) przed meczem mówiła, że chciałaby strzelić gola i zaliczyć asystę. Plan ten udało się zrealizować. W drugiej połowie ambitnie grające piłkarki ŁKS-u strzeliły na 2:2. Złe Dziewczyny miały jeszcze okazję na zwycięskie trafienie, gdyż po kolejnym faulu na Kaźmierczak sędzia znów wskazał na wapno. Do piłki podeszła Eliza Górska-Tran, jednak futbolówka po jej strzale poszybowała nad poprzeczką.

Nasze rywalki przyjechały do Warszawy w mocno przetrzebionym składzie. Kiedy na boisku zameldowało się tylko 10 zawodniczek z Łochowa, nasi trenerzy – Piotr Borkowski i Karol Zakrzewski zadecydowali, że Złe Dziewczyny zagrają również w dziesiątkę.

W sobotę nasza męska drużyna zwyciężyła z Farmacją Tarchomin, strzelając rywalom aż dziesięć goli i nie tracąc żadnego. Była to najwyższa wygrana naszego zespołu w rundzie wiosennej. W historii klubu bardziej okazałe było tylko zwycięstwo z Pogonią Józefów (16:0) na inaugurację bieżącego sezonu. Na Białołęce sześć razy bramkarza rywali pokonał Patryk Banecki, a po razie trafiali: Łukasz Sękulski (z karnego), Darek Mogielnicki, Maciej Gierasimiuk oraz Artur Brzozowski, dla którego było to premierowe trafienie w czarno-białych barwach.

W ostatnim meczu sezonu grupy I męskiej klasy B będziemy gościć Wisłę Zakroczym. Mecz na Don Pedro Arenie rozpocznie się w sobotę, 15 czerwca o godz. 14:30.

 

 

To jeszcze nie koniec! Sobotni wieczór na Tarchominie, a w niedzielę finał pięknego sezonu Złych dziewczyn

Awansowaliśmy, świętowaliśmy, ale ten sezon jeszcze się nie skończył!

W sobotę 8 czerwca szalikowcy i szalikówy będą wspierać Złych Chłopaków na wyjazdowym meczu z Farmacją Tarchomin. W poprzedniej rundzie „Aptekarze” postawili naszym trudne warunki. Przegrywaliśmy 0:1, ale po bramkach Patryka Lauryna i Szymona Lewandowskiego udało się wyszarpać zwycięstwo. Jak będzie tym razem? Spotkajmy się na pięknym stadionie na Białołęce w sobotę o 20:30,  ul. Fleminga 2.

Następnego dnia na Don Pedro Arenie będziemy fetować zakończenie sezonu Złych Dziewczyn, które już w maju zapewniły sobie awans do III Ligi. Rywalkami będą piłkarki ŁKS Łochów, z którymi we wrześniu nasze wygrały 4:0. Również i tym razem emocji z pewnością nie zabraknie, bo Złe nigdy nie odpuszczają, a przeciwniczki łatwo skóry nie sprzedadzą. Najlepsza strzelczyni AKSu, Ania Kaźmierczak (trafiała do siatki w każdym spotkaniu tej rundy) spróbuje przekroczyć granicę 20 goli w sezonie. Na razie ma ich na koncie 18. To nie jedyny cel naszej piłkarki.

– Bardzo bym chciała zdobyć bramkę, ale przede wszystkim przy każdej asystować – powiedziała Złemu Reporterowi.

Na boisku pojawi się zapewne utalentowana Aldona Owsianka, która jeszcze niedawno występowała w barwach Łochowa. Ona również ma apetyt na bramkową zdobycz.

Oprócz uczty piłkarskiej, będą również inne przyjemności  i atrakcje dla kibiców i kibicek:

• drużynę wyprowadzą na boisko Złe Dzieciaki! – rodziców z dziećmi chcącymi wziąć udział w tym wydarzeniu prosimy o przybycie o 17:10 (każde dziecko mile widziane!)
• wspólne powitanie drużyn i dziecięcej eskorty o 17:25
• VEGE HOT-DOGI – nowość na Don Pedro Arena!
• stoisko z lemoniadami FRITZ KOLA
• w przerwie meczu dzieci i dorośli mogą postrzelać karniaki na płycie boiska
• każdy kibic będzie mógł nabyć za cegiełkę kolekcjonerski bilet (dzieci wchodzą za darmo!)
• kulturalna atmosfera i różnorodna sympatyczna widownia, w której poznacie wiele nowych osób, zawrzecie nowe znajomości, przyjaźnie, miłości.
• żywiołowy doping bez wyzwisk – na stadionie obowiązuje zakaz przeklinania osobom w wieku powyżej lat 4!
• stoisko z klubowymi gadżetami.

Don Pedro Arena, Kawęczyńska 44, 9 czerwca (niedziela) godz. 17:00

Awansowały dziewczyny, awansowały chłopaki

Sezon 2018/19 jeszcze nie dobiegł końca, a my już mamy awans, a nawet dwa.

Najpierw w historii zapisały się Złe Dziewczyny. Kiedy 19 maja podczas meczu z Vulcanem Wólka Mlądzka sędzia zagwizdał po raz ostatni, stało się jasne, że nasza drużyna w przyszłym sezonie zagra w piłkarskiej III lidze. Nasze wygrały 6:1, a do siatki rywalek tego dnia pięć razy trafiła Ania Kaźmierczak. Jedno trafienie dorzuciła Eliza Górska-Tran i mogliśmy rozpocząć świętowanie. Już tylko trzy szczeble dzielą nas od samego szczytu kobiecej piłki w tym kraju. Sukces naszych zawodniczek na Don Pedro Arenie fetowało ponad 300 kibiców i kibicek, a piłkarskie święto okrasiła swoim występem kapela Szczupaki.

Dwa tygodnie później, również na naszym ukochanym stadionie na Szmulkach, męska drużyna AKS Zły podejmowała Wicher II Kobyłka. Rywale byli naszym bezpośrednim rywalem w walce o awans do Klasy A. Do sukcesu potrzebowaliśmy co najmniej remisu. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1, a bramkę dla AKSu zdobył kapitan – Kuba Socha.  W drugiej na boisku rządzili już piłkarze w czarno-białych koszulkach. Socha dorzucił jeszcze jedno trafienie, dwa razy piłka załopotała w sieci po strzałach Patryka Lauryna, a po jednym golu strzelili: Iwo Jedynecki, Michał Sacharczuk i rozgrywający kapitalne spotkanie (gol i trzy asysty) Łukasz Lewandowski. Mamy lidera i co najważniejsze – mamy awans do Klasy A! Historyczny mecz oglądało z trybun 650 osób.

„Dwumecz” na plus!

AKS Zły nie zwalnia tempa. W sobotnim „Dwumeczu” rozgrywanym na Don Pedro Arenie, obie Złe drużyny zgarnęły po trzy punkty.

Mecz Złych Dziewczyn z Kurpikiem Kadziło rozpoczął się pechowo dla naszych piłkarek. Już w 7. Minucie, po faulu taktycznym, czerwoną kartkę otrzymała Beata Gos. Pomimo gry w osłabieniu, Złe Dziewczyny regularnie atakowały bramkę rywalek. Już kilka minut później było 1:0 dla Złych po strzale Sylwii Dzidy. Kilkanaście minut później wynik podwyższyła Marta Dawidziuk. Tuż przed przerwą kolejne dwa gole dołożyła Sylwia Dzida. Do przerwy AKS prowadził aż 4:0.

W drugiej części spotkania obrona Kurpika była już bardziej szczelna. Drużyna gości skutecznie utrudniała ataki na swoją bramkę, a nawet zdołała strzelić gola kontaktowego. Uspokoić sytuację udało się dopiero w 72. Minucie, gdy piątą bramkę dla Złego zdobyła Maria Zdunek. Niedługo później zespół z Kadzidła strzelił jeszcze drugiego gola, a mecz zakończył się zwycięstwem Złych Dziewczyn 5:2.

Po meczu Dziewczyn, na boisko wkroczyli Złe Chłopaki, którzy tego dnia mierzyli się z ekipą Sokoła II Serock. Nasz zespół był wyraźnie lepszy od drużyny rywali. Źli bardzo długo utrzymywali się przy piłce i często oddawali strzały na bramkę gości. Golkiper Sokoła wyciągał piłkę z siatki aż sześciokrotnie. Na listę strzelców wpisali się Elias Shehadee, który zdobył cztery bramki oraz Patryk Lauryn z dwoma trafieniami na koncie.

„Chcemy awansować”

Z trenerem Antonio Shehadeem, prowadzącym sekcję męską klubu AKS Zły Warszawa, rozmawia Piotr Nowak.

Pamiętasz pierwszy mecz poprzedniego sezonu? Graliśmy z PKS Radość w Pucharze Polski, to był pierwszy mecz po odejściu Eliasa [Eliasa Shehadeego, młodszego brata trenera, który w inauguracyjnym sezonie był najlepszym strzelcem Złego i w następnym biegał już w lidze okręgowej – przyp. red.]. Przegraliśmy 0:5. Co wtedy myślałeś?

Antonio Shehadee: To był pierwszy test i duże wyzwanie. Drużyna miała od początku stać twardo na nogach. Bardzo szybko padł jednak pierwszy gol. To zdemotywowało nasz zespół. To był początek poszukiwań optymalnego ustawienia. Najpierw próbowałem 4-4-2, potem również 4-4-1-1, 3-4-3, 4-5-1, przez moment graliśmy nawet pięcioma obrońcami, ale ostatecznie w drugiej połowie sezonu zdecydowałem się na 3-5-2. To jest najlepsza formacja pod tych zawodników. Największy problem mieli nasi obrońcy, który musieli się mierzyć ze znacznie większą liczbą ataków. Wynikało to z faktu, że Elias jest zawodnikiem, który potrafi przytrzymać piłkę na połowie przeciwnika. Dawało to sporo oddechu defensywie. Bardzo nam takiego gracza brakowało. Na treningach intensywnie ćwiczyliśmy grę piłką – utrzymywanie jej krótkimi podaniami i rozgrywanie między sobą. Z czasem przyniosło to efekty. Nie spełniło się jednak moje marzenie, żeby przez dwa mecze z rzędu grała ta sama jedenastka.

Jaki był najtrudniejszy moment tego etapu budowy drużyny?

Czytaj dalej „Chcemy awansować”

Znakomity początek sezonu ligowego w wykonaniu Złych

Prawdziwy festiwal strzelecki urządziły nam Złe drużyny w pierwszej kolejce nowego sezonu. Oba zespoły zdobyły łącznie 20 bramek i zakończyły swoje mecze z czystym kontem.

Sezon ligowy jako pierwsi rozpoczęli Złe Chłopaki, którzy w sobotę 1 września w wyjazdowym spotkaniu zmierzyli się z Pogonią Józefów. Podopieczni Antonio Shehadiego nie mieli litości dla gospodarzy, rozstrzeliwując rywali aż 16:0. Osiem bramek zdobył powracający do klubu Elias Shehadee. Po jednym golu dorzucili Patryk Lauryn, Szymon Lewandowski, Michał Kurowski, Darek Mogielnicki, Filip Pelc, Łukasz Sękulski, Tomasz Mirowski oraz debiutujący w barwach Złego, Łukasz Lewandowski.

Następnego dnia Złe Dziewczyny udały się do Łochowa, gdzie rozegrały mecz z miejscowym ŁKS-em. Nasza ekipa pewnie pokonała gospodynie 4:0. Bramki zdobywały: Irena Michalak, Agnieszka Boćkiewicz, Sylwia Dzida i Marta Dawidziuk. Był to pierwszy ligowy mecz Złych Dziewczyn pod wodzą nowego sztabu szkoleniowego w składzie Karol Zakrzewski i Piotr Borkowski .

AKS Zły odpada z Pucharu Polski

W środę 15 sierpnia męska drużyna Złego zmierzyła się z ekipą RKS Okęcie w ramach pierwszej rundy Pucharu Polski MZPN. Nasz zespół bardzo dobrze zaprezentował się w starciu z wyżej notowanym rywalem, a zwycięzcę pojedynku musiały wyłonić rzuty karne.

Złe Chłopaki okazali się wczoraj równorzędnym przeciwnikiem dla grającego w wyższej klasie rozgrywkowej rywala i widać było, że A-klasowy przeciwnik nie miał przez długi czas pomysłu na postawione przez Złych warunki. W pierwszej połowie RKS oddał tylko jeden strzał na bramkę, z rzutu wolnego, po którym niestety piłka wpadła do siatki. Do tego momentu prowadziliśmy 1:0 po znakomitej akcji i dośrodkowaniu Duca, które na bramkę zamienił pięknym wolejem Szymon Lewandowski. W drugiej połowie mogliśmy ponownie wyjść na prowadzenie. Po strzale Darka Mogielnickiego piłka poszybowała nieznacznie nad bramką, a potężne uderzenie Macieja Anglarta trafiło w poprzeczkę. Rywale dowieźli remis do ostatniego gwizdka, a w konkursie rzutów karnych okazali się bezwzględni.

AKS Zły – RKS Okęcie 1:1 (k.3:4)

Godne pożegnanie Don Pedro Areny na zakończenie sezonu

W miniony weekend ostatnie domowe mecze w tym sezonie rozegrały obie drużyny AKS-u. Oba spotkania zakończyły się zwycięstwami Złych.

W sobotę drużyna męska podejmowała ekipę AP Brychczy. Podopieczni Antonio Shehadiego wygrali pewnie aż 5:1. Worek z bramkami otworzył Szymon Lewandowski, który już na początku spotkania dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Później swojego debiutanckiego gola w barwach Złego zdobył Maciej Anglart.  Po zmianie stron po jednym golu dołożyli Krzysztof Kawałowski i Patryk Banecki. Rywale zdołali odpowiedzieć jednym celnym trafieniem.

W niedzielę Złe Dziewczyny zmierzyły się z LUKS Sportową Czwórką Radom II. Mecz był bardzo zacięty i obfitował w wiele niebezpiecznych akcji z obu stron. Ostatecznie padł remis 1:1. Bramkę dla Złych w 28. minucie zdobyła Sylwia Dzida po podaniu Marty Dawidziuk. Pomimo licznych ataków Radomianki zdołały wyrównać dopiero w ostatnim kwadransie gry. Wszystko dzięki znakomitej postawie naszej bramkarki, Oli Reduch.

Piłkarskie gradobicie w wykonaniu Złych

 

Za nami bardzo udany Zły Weekend. Drużyna Złych Chłopaków pokonała w sobotę Coco Jambo Warszawa aż 5:0. Lokalni rywale nie mieli szans w starciu z rozpędzoną ekipą Antonio Sheadiego. Jako pierwszy, w 20. minucie do siatki trafił Saheed Adeshina. Niedługo potem zawodnik gości zastał wyrzucony z boiska za druga żółta kartkę. Kilka minut później było już 2:0 po golu Filipa Pelca. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, lecz po wznowieniu gry, Źli wznowili strzelecki festiwal. Zanim jednak padły następne bramki, czerwoną kartkę ujrzał drugi zawodnik Coco, skutkiem czego rywale kończyli mecz w dziewiątkę. W 57. minucie wynik na 3:0 podwyższył Patryk Banecki. W ostatnim kwadransie gry swoje gole dołożyli jeszcze Jakub Socha i Michał Kurowski. Rezultat derbów Kawęczyńskiej: 5:0.

W niedzielę Złe Dziewczyny pojechały do Ostrówka, by tam zmierzyć się z miejscowym LKS-em. Gospodynie nie dały rady naszej drużynie, a podopieczne Danuty Wojciechowskiej pewnie zwyciężyły 3:0. Niedługo po pierwszym gwizdku jako pierwsza na listę strzelczyń wpisała się Maria Zdunek. W 10. minucie po faulu w polu karnym na Agnieszce Boćkiewicz, sędzie podyktował jedenastkę. Do jej wykonania podeszła sama poszkodowana i po celnym strzale było już 2:0. Trzeci gol dla AKS-u padł kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy. Tym razem do siatki trafiła Sylwia Dzida. Złe regularnie atakowały bramkę rywalek przez resztę spotkania, lecz więcej goli już nie padło. Trzy punkty wracają do Warszawy.