Godne pożegnanie Don Pedro Areny na zakończenie sezonu

W miniony weekend ostatnie domowe mecze w tym sezonie rozegrały obie drużyny AKS-u. Oba spotkania zakończyły się zwycięstwami Złych.

W sobotę drużyna męska podejmowała ekipę AP Brychczy. Podopieczni Antonio Shehadiego wygrali pewnie aż 5:1. Worek z bramkami otworzył Szymon Lewandowski, który już na początku spotkania dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Później swojego debiutanckiego gola w barwach Złego zdobył Maciej Anglart.  Po zmianie stron po jednym golu dołożyli Krzysztof Kawałowski i Patryk Banecki. Rywale zdołali odpowiedzieć jednym celnym trafieniem.

W niedzielę Złe Dziewczyny zmierzyły się z LUKS Sportową Czwórką Radom II. Mecz był bardzo zacięty i obfitował w wiele niebezpiecznych akcji z obu stron. Ostatecznie padł remis 1:1. Bramkę dla Złych w 28. minucie zdobyła Sylwia Dzida po podaniu Marty Dawidziuk. Pomimo licznych ataków Radomianki zdołały wyrównać dopiero w ostatnim kwadransie gry. Wszystko dzięki znakomitej postawie naszej bramkarki, Oli Reduch.

Piłkarskie gradobicie w wykonaniu Złych

 

Za nami bardzo udany Zły Weekend. Drużyna Złych Chłopaków pokonała w sobotę Coco Jambo Warszawa aż 5:0. Lokalni rywale nie mieli szans w starciu z rozpędzoną ekipą Antonio Sheadiego. Jako pierwszy, w 20. minucie do siatki trafił Saheed Adeshina. Niedługo potem zawodnik gości zastał wyrzucony z boiska za druga żółta kartkę. Kilka minut później było już 2:0 po golu Filipa Pelca. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, lecz po wznowieniu gry, Źli wznowili strzelecki festiwal. Zanim jednak padły następne bramki, czerwoną kartkę ujrzał drugi zawodnik Coco, skutkiem czego rywale kończyli mecz w dziewiątkę. W 57. minucie wynik na 3:0 podwyższył Patryk Banecki. W ostatnim kwadransie gry swoje gole dołożyli jeszcze Jakub Socha i Michał Kurowski. Rezultat derbów Kawęczyńskiej: 5:0.

W niedzielę Złe Dziewczyny pojechały do Ostrówka, by tam zmierzyć się z miejscowym LKS-em. Gospodynie nie dały rady naszej drużynie, a podopieczne Danuty Wojciechowskiej pewnie zwyciężyły 3:0. Niedługo po pierwszym gwizdku jako pierwsza na listę strzelczyń wpisała się Maria Zdunek. W 10. minucie po faulu w polu karnym na Agnieszce Boćkiewicz, sędzie podyktował jedenastkę. Do jej wykonania podeszła sama poszkodowana i po celnym strzale było już 2:0. Trzeci gol dla AKS-u padł kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy. Tym razem do siatki trafiła Sylwia Dzida. Złe regularnie atakowały bramkę rywalek przez resztę spotkania, lecz więcej goli już nie padło. Trzy punkty wracają do Warszawy.

Porażka w Łochowie, zwycięstwo na Targówku

Niedziela, 28 maja obfitowała w skrajne emocje. Najpierw porażki doznały Złe Dziewczyny, potem bardzo ważne zwycięstwo odniosła ekipa Złych Chłopaków.

Drużyna żeńska, w okrojonym składzie, pojechała do Łochowa, aby tam zmierzyć się z zespołem ŁKS Łochów. Mecz od początku nie układał się po myśli naszych zawodniczek. Widoczny był brak kilku kluczowych piłkarek. Zabrakło również szczęścia przy rozstrzyganiu spornych sytuacji na boisku. Choć poziom meczu był wyrównany, a podopieczne Danuty Wojciechowskiej walczyły dzielnie do ostatniej minuty, Złe Dziewczyny przegrały w Łochowie 1-2. Bramkę dla Złej drużyny zdobyła z główki Sylwia Dzida.

Zespół męski AKS Zły udał się natomiast do rywala zza miedzy. Na stadionie przy ul. Kołowej Złe Chłopaki rozegrali derbowe spotkanie z GKP Targówek. Ku uciesze licznie zgromadzonych Złych Kibiców, pierwszy gol dla AKS-u padł już po pierwszej akcji. Dobre podanie debiutującego w czarno-białych barwach Macieja Anglarta wykorzystał Saheed Adeshina, który pomimo szarży obrońców zdołał umieścić piłkę w siatce.

Kilka minut później okazję do wyrównania mieli goście. Po faulu w polu karnym Złego, sędzia bez wahania wskazał na wapno. Na szczęście zawodnik GKP trafił w poprzeczkę. Potem atakowali już tylko Źli, jednak do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Po zmianie stron, walka na boisku stała się jeszcze bardziej zacięta. Ataki AKS-u nie ustawały, lecz piłka nie potrafiła znaleźć drogi do bramki. Dopiero w ostatnim kwadransie gry, po świetnym dośrodkowaniu Bartka Łukasiaka, piłkę do siatki wpakował Patryk Banecki. Pomimo dwubramkowego prowadzenia nasi piłkarze za wszelką cenę chcieli podwyższyć wynik. Podczas jednego z ataków, w polu karnym sfaulowany został Patryk Banecki. Sędzia podyktował jedenastkę, do wykonania której podszedł Bartek Łukasiak. Bartek dopełnił formalności i celnym strzałem ustalił wynik derbów na 3:0.

W najbliższy weekend czekają nas kolejne zmagania Złych drużyn. W sobotę, 2 czerwca, o godzinie 17:00 Złe Chłopaki zagrają na Don Pedro Arenie z zespołem Coco Jambo Warszawa. Natomiast Złe Dziewczyny w niedzielę, 3 czerwca udadzą się w kolejną daleką podroż, tym razem do Ostrówka. Tam zmierzą się z miejscowym LKS-em.

Saheed Show i zwycięska wyprawa do Kadzidzła – Zły Weekend na plus!

Osiem bramek zdobytych, zero straconych. Taki bilans zanotowały Złe Drużyny w ostatni weekend.

W sobotę grali i strzelali Źli Panowie. Na Don Pedro Arenie męski zespół AKS Zły podejmował Iglicę Warszawa. Choć ekipa gości grała dużo groźniej i odważniej niż w meczu w rundzie jesiennej, to ataki Złego były jednak ponad ich siły. Festiwal strzelecki rozpoczął Darek Mogielnicki. Natomiast później mecz należał do Saheeda Adeshiny, który zdobywał bramkę za bramką i ostatecznie wpisał się na listę strzelców aż czterokrotnie. Rezultat końcowy: 5:0 dla Złego!

W niedzielę Złe Dziewczyny udały się na daleki wyjazd do Kadzidła, by tam zmierzyć się z miejscowym Kurpikiem. Na malowniczym obiekcie podopieczne Danuty Wojciechowskiej nie dały większych szans rywalkom i zwyciężyły 3:0. Bramki strzelały Sylwia Dzida oraz dwukrotnie Agnieszka Boczkiewicz.

 

 

Wysoka wygrana z KS Blizne

We wtorkowy wieczór na klimatycznym obiekcie w Zielonkach-Parceli męska drużyna AKS Zły zmierzyła się z KS Blizne. Nasz zespół zapewnił świetne widowisko i pokonał gospodarzy aż 6:2.

Pierwszą bramkę w meczu oraz pierwszą w barwach Złego zdobył Saheed Adeshina. Niedługo później było już 2:0, gdy po dośrodkowaniu Minh Pham Duca zawodnik KS Blizne strzelił samobója. Następnie kontaktowego gola zdobyli gospodarze. Złe Chłopaki atakowali jednak dalej, czego skutkiem były kolejne bramki. Najpierw swojego drugiego gola zdobył Saheed Adeshina. Chwilę później na 4:1 wynik podwyższył Patryk Banecki. Taki wynik utrzymał się do przerwy.

Po zmianie stron drugą bramkę zdobyli gracze KS Blizne. Później jednak strzelali już tylko Źli. Najpierw na 5:2 podwyższył Kamil Borkowski, a ostateczny wynik na 6:2 ustalił Patryk Banecki, który po raz drugi trafił tego dnia do siatki. Rezultat mógł być wyższy, jednak rzutu karnego nie wykorzystał Darek Mogielnicki.

Nie zwalniamy tempa i już w najbliższy weekend walczymy o kolejne trzy punkty Złych Drużyn! W sobotę, 19 maja o godzinie 15:00 Złe Chłopaki podejmą na Don Pedro Arenie zespół Iglicy Warszawa. Natomiast w niedzielę, 20 maja, Złe Dziewczyny udadzą się na daleki wyjazd do Kadzidła, by tam zmierzyć się z miejscowym Kurpikiem. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 16:00.

Gorący Dwumecz na Don Pedro Arenie

Sobotni Dwumecz na Szmulkach upłynął w bardzo gorącej atmosferze z powodu żaru lejącego się z nieba oraz jak zawsze energetycznego dopingu w wykonaniu Złych Kibiców.

Dwumecz rozpoczęli Źli Panowie, którzy mierzyli się tego dnia z KS Bednarską. Mecz był bardzo wyrównany, szczególnie w pierwszej części spotkania, lecz ze strony naszej drużyny brakowało skuteczności. Celnie strzelali natomiast goście. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:2. Po przerwie Źli rzucili się do ataku, ale pomimo licznych okazji, piłka jak zaczarowana nie chciała wpaść do bramki. Zespół Bednarskiej tuż przed końcem spotkania zdołał strzelić trzecią bramkę, choć w drugiej części meczu nie pokazał zbyt wiele. Brawa dla naszych chłopaków za walkę. Wynik na pewno nie odzwierciedla postawy Złej Drużyny na boisku.

Po Złych Chłopakach przyszedł czas na mecz Złych Dziewczyn, które gościły zespół KS Raszyn II. Podopieczne Danuty Wojciechowskiej nie dały szans przyjezdnym i rozgromiły rywalki aż 7:1! Na listę strzelczyń wpisały się: Sylwia Dzida (2 gole w ciągu pierwszych 5 minut!), Agnieszka Boczkiewicz, Agnieszka Boćkowska (z karnego), Maria Zdunek, Paulina Suchorowska i Marta Kaczmarczyk (wolej „stadiony świata”).

Tym razem na kolejny mecz AKS-u nie musimy czekać aż do kolejnego weekendu, gdyż już we wtorek, 15 maja, męska drużyna Złego rozegra wyjazdowe spotkanie z KS Blizne. Mecz odbędzie się na boisku Naprzodu Stare Babice w Zielonkach-Parceli. Pierwszy gwizdek o godzinie 20:00.

Trzy punkty na zakończenie Majówki


Źli Panowie nie zawiedli i w sobotnim spotkaniu, na zakończenie majówki pokonali Jedność Warszawa 2:0.

Mecz odbył się na lubianym przez Złych Kibiców „Wembley”, czyli bocznym boisku Drukarza w Parku Skaryszewskim. Podopieczni Antonio Shehadiego od początku spotkania byli stroną przeważającą i dużo częściej od rywali stwarzali groźne sytuacje. Obie bramki dla Złego padły w pierwszej części meczu. Najpierw na listę strzelców wpisał się Darek Mogielnicki, który pokonał bramkarza celnym uderzeniem z dystansu w prawy róg bramki. Niedługo później było już 2:0 gdy do siatki z bliskiej odległości trafił Patryk Banecki.
Druga połowa nie przyniosła już goli, choć okazji nie brakowało i wynik mógł być dużo wyższy. Najważniejsze są jednak zdobyte trzy punkty.

Trzy oczka zdobyły również Złe Dziewczyny. Nasze zawodniczki nie grały jednak w ten weekend. Z powodu wycofania z rozgrywek zespołu Mszczonowianki naszej drużynie zostało przyznane zwycięstwo walkowerem.

A już w najbliższą sobotę, 12 maja czeka nas kolejny ZŁy Dwumecz! Najpierw o godzinie 15:00 na boisko wybiegnie męska drużyna AKS Zły, która zmierzy się z KS Bednarską. Natomiast o godzinie 17:00 drużyna żeńska rozegra spotkanie z KS Raszyn II. Zapraszamy na Don Pedro Arena!

Bolesna porażka z liderem

Sobotni mecz nie był łatwy dla Złych Chłopaków. Ciężki pojedynek z KS Łomianki II na Don Pedro Arenie zakończył się porażką 0:5.

Początek spotkania był dość wyrównany. Źli zaskoczyli piłkarzy z Łomianek wysokim pressingiem, co uniemożliwiało gościom swobodną grę. Próby ataku ze strony AKS-u były częste, niestety jednak nieskuteczne. Gdy gracze Łomianek zdołali przedrzeć się na nasze pole karne, padł pierwszy gol. Po małym zamieszaniu piłka odbiła sie od nóg Michała Kurowskiego i wpadła do siatki. Po zdobyciu pierwszej bramki goście nabrali wiatru w żagle i zaczęli częściej atakować, jednak w pierwszej części meczu więcej goli nie padło.

Po zmianie stron, ataki ze strony Łomianek nie ustawały. Drugi gol dla gości padł po pięknym strzale z rzutu wolnego z odległości 17 metrów. Podopieczni Antonio Shehadiego walczyli dzielnie i próbowali odrabiać straty, jednak tego dnia trafiali tylko gracze z Łomianek. Najpierw na 0:3 z kontry, później na 0:4 i 0:5 po szybkich akcjach i strzałach z bliskiej odległości.

W najbliższy weekend Złe Dziewczyny pauzują z powodu wycofania się z rozgrywek Mszczonowianki Mszczonów. Z kolei Złe Chłopaki udadzą się na wyjazdowe spotkanie z Jednością Warszawa. Mecz odbędzie się w sobotę, 5 maja, o godzinie 16:00 na bocznym boisku Drukarza w Parku Skaryszewskim. Zapraszamy!

Udana sobota w wykonaniu Złych

Wiele radości sprawiły nam w ostatnią sobotę obie drużyny Złego. Zawodnicy i zawodniczki AKS-u wygrały swoje mecze i to w bardzo imponującym stylu.

Najpierw Źli kibice wybrali się na Marymont, by tam, na historycznym obiekcie obejrzeć spotkanie Złych Chłopaków z zespołem KS Marymont 1911. Słońce przygrzewało mocno, co nie przeszkadzało jednak naszym piłkarzom, którzy zaprezentowali kawał dobrego futbolu. Od pierwszego gwizdka podopieczni Antonio Shehadiego byli przeważającą siłą na boisku i regularnie atakowali bramkę rywali. Nie brakowało efektywnych dośrodkowań, dryblingów, a nawet prób strzałów z przewrotki.

Pierwszą bramkę dla AKS-u zdobył Darek Mogielnicki, który popisał się efektownym lobem nad bramkarzem z prawej strony pola karnego. Pomimo częstych ataków Złego, do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Po wznowieniu gry ataki Złych Chłopaków nie ustawały, a Źli kibice nie musieli długo czekać na kolejnego gola. Tym razem bramka padła po stałym fragmencie gry. Po dośrodkowaniu Patryka Lauryna z rzutu rożnego, piłkę do siatki wpakował Szymon Lewandowski.

Po stracie drugiej bramki, piłkarze Marymontu zaczęli grać bardzo agresywnie, czego skutkiem był faul w polu karnym na Kamilu Borkowskim. Do jedenastki podszedł autor pierwszej bramki, Darek Mogielnicki. Precyzyjny strzał przy lewym słupku załatwił sprawę i wynik podwyższył się na 3:0. Więcej bramek nie padło, plan został wykonany w 100%, dzięki czemu zarówno piłkarze jak i kibice opuszczali marymoncki stadion w doskonałych humorach.

Warto podkreślić, że w meczu z Marymontem debiut zanotował nasz nowy napastnik Saheed „Whisky” Adeshina. Niewiele zabrakło, a nasz debiutant wpisałby się na listę strzelców, gdy po potężnym strzale z dystansu piłka trafiła w poprzeczkę. Ponadto „Whisky” zaliczył jeszcze kilka strzałów i udanych dryblingów. Występ jak najbardziej na plus. Oby tak dalej!

Źli kibice, z Marymontu udali się prosto na Don Pedro Arenę gdzie swój mecz rozgrywały Złe Dziewczyny. Podopieczne Danuty Wojciechowskiej mierzyły się tego dnia z Husarkami Mochowo. Rywalki z Mochowa zostały dosłownie „zdemolowane” przez zawodniczki AKS-u. Już po 15 minutach Złe Dziewczyny prowadziły 3:0. Po chwili spokojniejszej gry nasze piłkarki wznowiły strzelanie i dorzuciły jeszcze trzy gole. Do przerwy AKS Zły prowadził z Husarkami, aż 6:0.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie, a piłkarki Złego regularnie atakowały bramkę rywalek, które praktycznie nie wychodziły z własnej części boiska. Złe Dziewczyny zdołały zdobyć jeszcze dwa gole i dopiero pod koniec spotkania nieco straciły koncentrację, co wykorzystały zawodniczki gości, strzelając bramkę honorową tuż przed końcowym gwizdkiem.

Warto dodać, że w meczu z Husarkami, padły aż dwa hattricki! Jeden autorstwa Sylwii Dzidy, a drugi Agnieszki Boćkowskiej. Dwa gole dołożyła jeszcze Marta Kaczmarczyk. AKS Zły – Husarki Mochowo, 8:1.

KW