DWA ZWYCIĘSTWA W 15 GODZIN! TO JEST AKS ZŁY!

Długo czekaliśmy na taki weekend, ale jest! Mamy 6 punktów! Obie drużyny wygrywają, strzelają 8 bramek, tracą tylko dwie.

Wczoraj o 19:30, przy… nazwijmy to po imieniu, wariackim dopingu kibiców na Don Pedro Arena, ZŁY Boyz wygrywają z KS Jedność 5:1 i przełamują złą passę. Przy okazji pokazują kawałek naprawdę efektownego futbolu, większość bramek ma swoją jakość, a jedna wręcz nad-jakość (Tomek Mirowski !)

Dziś o bestialskiej porze, 10:00 w niedzielę, ZŁY Girlz wybiegają na boisko w Raszynie i pokonują KS Raszyn II 1:3 (przegrywając do przerwy 1:0) i odnoszą tym samym piąte zwycięstwo z rzędu (4 w lidze + pucharowe)!

Zdjęcia z meczu dziewczyn jeszcze nie spłynęły więc wrzucamy samych chłopaków, tym bardziej, że wreszcie znowu uśmiechnięci!

Tak trzymać Źli United!

Bramki dla Zły Boyz:
Lewandowski, Sękulski, Socha, Królak, Mirowski
Bramki dla Zły Girlz:
Boczkiewicz, Dzida, Łężak

Z Targówkiem nie wyszło. Wywiad z trenerem Antonio Shehadee i relacja Wincenta Całe Zło

10 czerwca 2017 o godz. 18 było już po wszystkim. Przegraliśmy z GKP Targówek w meczu, który mógł przedłużyć nasze za-awans-owane marzenia o 7 dni. Mecz przejdzie do historii AKS ZŁY z kilku powodów. Po pierwsze, były to pierwsze nowożytne praskie-derby, w których najprężniejsze obecnie kluby ze Szmulek i Targówka spotkały się w prestiżowym meczu ligowym. Po drugie, było to, jak na rozgrywki B-klasy, spore wydarzenie. Na trybunach zasiadło blisko 200 zaangażowanych w doping osób. Po trzecie, mecz uznany został za mecz podwyższonego ryzyka ze względu na odmienne postrzeganie społecznej roli futbolu przez oba zaangażowane w niego kluby. I wreszcie, po czwarte, był to pierwszy zorganizowany wyjazd kibiców Złego w historii klubu. Datę 10 czerwca warto zapamiętać, gdyż tego dnia trener AKS ZŁY złożył swoim piłkarzom pewną obietnicę, która za moment stanie się nie-tajemnicą całego klubu. Czytaj dalej Z Targówkiem nie wyszło. Wywiad z trenerem Antonio Shehadee i relacja Wincenta Całe Zło

Huczno-chlupoczące pożegnanie z Don Pedro. AKS – FUKS, 5:1

 

O deszczowej pogodzie zaśpiewano, napisano i powiedziano

już wszystko, co można było zaśpiewać, napisać i powiedzieć.

Był Sienkiewicz, Ostrowska i Sinatra…

Piłka nożna swoje historyczne powodzie też miała,

choćby niedawną na Basenie Narodowym.

Jednak o pogodzie nigdy za wiele

– zwłaszcza o tej szklanej pogodzie złej, która uwielbia nasze mecze. Czytaj dalej Huczno-chlupoczące pożegnanie z Don Pedro. AKS – FUKS, 5:1

Słoneczna niedziela nad zalewem. KS Glinianka vs AKS ZŁY, 0:4

Mecz domowy Glinianka rozgrywała w Karczewie. Mieliśmy już w tym sezonie takie nieoczywistości. Orlęta Baboszewo swoje mecze rozgrywają w Drobinie. Więc ten Karczew nie był wielkim zaskoczeniem. Rzut okiem na mapę – to za Otwockiem, no to pociąg, minibus, rower – kolejność przypadkowa, trochę, jak wskoczenie do pierwszego lepszego pekaesu pod Novotelem, może nie takiego pierwszego lepszego, bo na czole miał napis Karczew, przez Otwock. Miły Pan kierowca wydając resztę rzucił mimochodem, że przesiadka w Otwocku . No trudno, przesiądziemy się skoro trzeba. Póki co przesiadają się nasi kibice, wesoła gromadka upycha się z tyłu autobusu, a w tej gromadce dwa psy – Kratka i Tadzik, wszyscy zadowoleni, chociaż kebab musi poczekać do wieczora. Czytaj dalej Słoneczna niedziela nad zalewem. KS Glinianka vs AKS ZŁY, 0:4

Cierpliwych piłka nagradza. ŁKS–AKS, 0:3.

W upalne sobotnie popołudnie Złe Dziewczyny wsiadły w niezastąpiony Złoty Dyliżans i ruszyły do Łochowa w pełnej gotowości ligowej. I choć przez długie minuty mecz nie wyglądał instruktażowo, to ostatecznie udało się odpowiednio dokręcić śrubę, wbić trzy gwoździe, poskładać zwycięstwo i wyjechać w dobrych humorach. Czytaj dalej Cierpliwych piłka nagradza. ŁKS–AKS, 0:3.