„Dwumecz” na plus!

AKS Zły nie zwalnia tempa. W sobotnim „Dwumeczu” rozgrywanym na Don Pedro Arenie, obie Złe drużyny zgarnęły po trzy punkty.

Mecz Złych Dziewczyn z Kurpikiem Kadziło rozpoczął się pechowo dla naszych piłkarek. Już w 7. Minucie, po faulu taktycznym, czerwoną kartkę otrzymała Beata Gos. Pomimo gry w osłabieniu, Złe Dziewczyny regularnie atakowały bramkę rywalek. Już kilka minut później było 1:0 dla Złych po strzale Sylwii Dzidy. Kilkanaście minut później wynik podwyższyła Marta Dawidziuk. Tuż przed przerwą kolejne dwa gole dołożyła Sylwia Dzida. Do przerwy AKS prowadził aż 4:0.

W drugiej części spotkania obrona Kurpika była już bardziej szczelna. Drużyna gości skutecznie utrudniała ataki na swoją bramkę, a nawet zdołała strzelić gola kontaktowego. Uspokoić sytuację udało się dopiero w 72. Minucie, gdy piątą bramkę dla Złego zdobyła Maria Zdunek. Niedługo później zespół z Kadzidła strzelił jeszcze drugiego gola, a mecz zakończył się zwycięstwem Złych Dziewczyn 5:2.

Po meczu Dziewczyn, na boisko wkroczyli Złe Chłopaki, którzy tego dnia mierzyli się z ekipą Sokoła II Serock. Nasz zespół był wyraźnie lepszy od drużyny rywali. Źli bardzo długo utrzymywali się przy piłce i często oddawali strzały na bramkę gości. Golkiper Sokoła wyciągał piłkę z siatki aż sześciokrotnie. Na listę strzelców wpisali się Elias Shehadee, który zdobył cztery bramki oraz Patryk Lauryn z dwoma trafieniami na koncie.

„Chcemy awansować”

Z trenerem Antonio Shehadeem, prowadzącym sekcję męską klubu AKS Zły Warszawa, rozmawia Piotr Nowak.

Pamiętasz pierwszy mecz poprzedniego sezonu? Graliśmy z PKS Radość w Pucharze Polski, to był pierwszy mecz po odejściu Eliasa [Eliasa Shehadeego, młodszego brata trenera, który w inauguracyjnym sezonie był najlepszym strzelcem Złego i w następnym biegał już w lidze okręgowej – przyp. red.]. Przegraliśmy 0:5. Co wtedy myślałeś?

Antonio Shehadee: To był pierwszy test i duże wyzwanie. Drużyna miała od początku stać twardo na nogach. Bardzo szybko padł jednak pierwszy gol. To zdemotywowało nasz zespół. To był początek poszukiwań optymalnego ustawienia. Najpierw próbowałem 4-4-2, potem również 4-4-1-1, 3-4-3, 4-5-1, przez moment graliśmy nawet pięcioma obrońcami, ale ostatecznie w drugiej połowie sezonu zdecydowałem się na 3-5-2. To jest najlepsza formacja pod tych zawodników. Największy problem mieli nasi obrońcy, który musieli się mierzyć ze znacznie większą liczbą ataków. Wynikało to z faktu, że Elias jest zawodnikiem, który potrafi przytrzymać piłkę na połowie przeciwnika. Dawało to sporo oddechu defensywie. Bardzo nam takiego gracza brakowało. Na treningach intensywnie ćwiczyliśmy grę piłką – utrzymywanie jej krótkimi podaniami i rozgrywanie między sobą. Z czasem przyniosło to efekty. Nie spełniło się jednak moje marzenie, żeby przez dwa mecze z rzędu grała ta sama jedenastka.

Jaki był najtrudniejszy moment tego etapu budowy drużyny?

Czytaj dalej „Chcemy awansować”

Znakomity początek sezonu ligowego w wykonaniu Złych

Prawdziwy festiwal strzelecki urządziły nam Złe drużyny w pierwszej kolejce nowego sezonu. Oba zespoły zdobyły łącznie 20 bramek i zakończyły swoje mecze z czystym kontem.

Sezon ligowy jako pierwsi rozpoczęli Złe Chłopaki, którzy w sobotę 1 września w wyjazdowym spotkaniu zmierzyli się z Pogonią Józefów. Podopieczni Antonio Shehadiego nie mieli litości dla gospodarzy, rozstrzeliwując rywali aż 16:0. Osiem bramek zdobył powracający do klubu Elias Shehadee. Po jednym golu dorzucili Patryk Lauryn, Szymon Lewandowski, Michał Kurowski, Darek Mogielnicki, Filip Pelc, Łukasz Sękulski, Tomasz Mirowski oraz debiutujący w barwach Złego, Łukasz Lewandowski.

Następnego dnia Złe Dziewczyny udały się do Łochowa, gdzie rozegrały mecz z miejscowym ŁKS-em. Nasza ekipa pewnie pokonała gospodynie 4:0. Bramki zdobywały: Irena Michalak, Agnieszka Boćkiewicz, Sylwia Dzida i Marta Dawidziuk. Był to pierwszy ligowy mecz Złych Dziewczyn pod wodzą nowego sztabu szkoleniowego w składzie Karol Zakrzewski i Piotr Borkowski .

AKS Zły odpada z Pucharu Polski

W środę 15 sierpnia męska drużyna Złego zmierzyła się z ekipą RKS Okęcie w ramach pierwszej rundy Pucharu Polski MZPN. Nasz zespół bardzo dobrze zaprezentował się w starciu z wyżej notowanym rywalem, a zwycięzcę pojedynku musiały wyłonić rzuty karne.

Złe Chłopaki okazali się wczoraj równorzędnym przeciwnikiem dla grającego w wyższej klasie rozgrywkowej rywala i widać było, że A-klasowy przeciwnik nie miał przez długi czas pomysłu na postawione przez Złych warunki. W pierwszej połowie RKS oddał tylko jeden strzał na bramkę, z rzutu wolnego, po którym niestety piłka wpadła do siatki. Do tego momentu prowadziliśmy 1:0 po znakomitej akcji i dośrodkowaniu Duca, które na bramkę zamienił pięknym wolejem Szymon Lewandowski. W drugiej połowie mogliśmy ponownie wyjść na prowadzenie. Po strzale Darka Mogielnickiego piłka poszybowała nieznacznie nad bramką, a potężne uderzenie Macieja Anglarta trafiło w poprzeczkę. Rywale dowieźli remis do ostatniego gwizdka, a w konkursie rzutów karnych okazali się bezwzględni.

AKS Zły – RKS Okęcie 1:1 (k.3:4)