Udana sobota w wykonaniu Złych

Wiele radości sprawiły nam w ostatnią sobotę obie drużyny Złego. Zawodnicy i zawodniczki AKS-u wygrały swoje mecze i to w bardzo imponującym stylu.

Najpierw Źli kibice wybrali się na Marymont, by tam, na historycznym obiekcie obejrzeć spotkanie Złych Chłopaków z zespołem KS Marymont 1911. Słońce przygrzewało mocno, co nie przeszkadzało jednak naszym piłkarzom, którzy zaprezentowali kawał dobrego futbolu. Od pierwszego gwizdka podopieczni Antonio Shehadiego byli przeważającą siłą na boisku i regularnie atakowali bramkę rywali. Nie brakowało efektywnych dośrodkowań, dryblingów, a nawet prób strzałów z przewrotki.

Pierwszą bramkę dla AKS-u zdobył Darek Mogielnicki, który popisał się efektownym lobem nad bramkarzem z prawej strony pola karnego. Pomimo częstych ataków Złego, do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Po wznowieniu gry ataki Złych Chłopaków nie ustawały, a Źli kibice nie musieli długo czekać na kolejnego gola. Tym razem bramka padła po stałym fragmencie gry. Po dośrodkowaniu Patryka Lauryna z rzutu rożnego, piłkę do siatki wpakował Szymon Lewandowski.

Po stracie drugiej bramki, piłkarze Marymontu zaczęli grać bardzo agresywnie, czego skutkiem był faul w polu karnym na Kamilu Borkowskim. Do jedenastki podszedł autor pierwszej bramki, Darek Mogielnicki. Precyzyjny strzał przy lewym słupku załatwił sprawę i wynik podwyższył się na 3:0. Więcej bramek nie padło, plan został wykonany w 100%, dzięki czemu zarówno piłkarze jak i kibice opuszczali marymoncki stadion w doskonałych humorach.

Warto podkreślić, że w meczu z Marymontem debiut zanotował nasz nowy napastnik Saheed „Whisky” Adeshina. Niewiele zabrakło, a nasz debiutant wpisałby się na listę strzelców, gdy po potężnym strzale z dystansu piłka trafiła w poprzeczkę. Ponadto „Whisky” zaliczył jeszcze kilka strzałów i udanych dryblingów. Występ jak najbardziej na plus. Oby tak dalej!

Źli kibice, z Marymontu udali się prosto na Don Pedro Arenę gdzie swój mecz rozgrywały Złe Dziewczyny. Podopieczne Danuty Wojciechowskiej mierzyły się tego dnia z Husarkami Mochowo. Rywalki z Mochowa zostały dosłownie „zdemolowane” przez zawodniczki AKS-u. Już po 15 minutach Złe Dziewczyny prowadziły 3:0. Po chwili spokojniejszej gry nasze piłkarki wznowiły strzelanie i dorzuciły jeszcze trzy gole. Do przerwy AKS Zły prowadził z Husarkami, aż 6:0.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie, a piłkarki Złego regularnie atakowały bramkę rywalek, które praktycznie nie wychodziły z własnej części boiska. Złe Dziewczyny zdołały zdobyć jeszcze dwa gole i dopiero pod koniec spotkania nieco straciły koncentrację, co wykorzystały zawodniczki gości, strzelając bramkę honorową tuż przed końcowym gwizdkiem.

Warto dodać, że w meczu z Husarkami, padły aż dwa hattricki! Jeden autorstwa Sylwii Dzidy, a drugi Agnieszki Boćkowskiej. Dwa gole dołożyła jeszcze Marta Kaczmarczyk. AKS Zły – Husarki Mochowo, 8:1.

KW