Przedświąteczne zwycięstwo Złych Chłopaków

 

Kolejne trzy punkty tej wiosny zanotowała męska drużyna AKS Zły. Podopieczni trenera Antonio Shehadiego w piątkowy wieczór pokonali zespół UKS ASzWoj II Rembertów 3:1.

Mecz rozpoczął się spokojnie. Obie drużyny wyraźnie starały się „wybadać” przeciwnika. Gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce i z początku nieśmiało atakowali bramkę rywali. Goście z Rembertowa również mieli swoje momenty, lecz bramkarz Złego, Łukasz Sałkiewicz nie tracił czujności i skutecznie interweniował przy strzałach i dośrodkowaniach.

Pomimo powolnego początku meczu, kibice zebrani na Don Pedro Arenie doczekali się bramek jeszcze w pierwszej połowie. Jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Kuba Socha. Kapitan AKS-u popisał się technicznym strzałem, pokonując bramkarza klasycznym „opadającym liściem”. Radość Złych Kibiców nie trwała długo, gdyż po kilku chwilach goście z Rembertowa zdobyli bramkę wyrównującą, strzelając z dystansu w górny róg bramki. Po stracie gola Złe Chłopaki, za wszelką cenę próbowali zdobyć bramkę „do szatni”. Było bardzo blisko, ponieważ tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą część spotkania, Akaesiacy wykonywali rzut wolny z około 20 metrów od bramki. Piłka niestety musnęła poprzeczkę i do końca pierwszej połowy wynik remisowy nie uległ zmianie.

Po przerwie gra obu drużyn wyraźnie się ożywiła. Ataków z obu stron było zdecydowanie więcej. Piłkarze Złego próbowali zaskoczyć bramkarza strzałami po dośrodkowaniach. Po kilku nieudanych próbach, wysiłek w końcu się opłacił. Po zagraniu w pole karne przez Patryka Lauryna, piłka zaginęła na chwilę w tłoku przy bramce UKS ASzWoj. Gdy futbolówka trafiła pod nogi Łukasza Sękulskiego, który wykazał się refleksem i strzelając od przeciwległo słupka wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie.

To jednak nie był koniec emocji w tym meczu. Niedługo późnej, sytuacji sam na sam nie wykorzystał Bartek Łukasiak, a piłka potoczyła się do Patryka Lauryna, który mając przed sobą pustą bramkę, został sfaulowany przez obrońcę Rembertowa. Sędzia bez wahania wskazał na wapno. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany. Patryk technicznym strzałem tuż przy lewym słupku, pokonał bramkarza gości, który wyczuł intencję naszego zawodnika, lecz do wybronienia strzału zabrakło mu kilku centymetrów. Świetnie wykonany rzut karny zaowocował podwyższeniem wyniku na 3:1.

Korzystny wynik pozytywnie wpłynął na grę Złych, którzy do końca meczu kontrolowali przebieg spotkania. Postawa piłkarzy AKS-u w starciu z UKS ASzWoj II Rembertów była godna uznania. Trzy punkty zdobyte zdecydowanie zasłużenie. Na pochwałę zasłużyli również Źli Kibice, których gorący doping rozbrzmiewał przez pełne 90 minut, a śpiewy i okrzyki odbijały się szerokim echem po całej Szmulowiźnie.

A w najbliższy weekend czekają nas aż dwa Złe mecze. Najpierw w sobotę 7. kwietnia o godzinie 11:00 na boisku przy ul. Krasińskiego 6 w Sulejówku, Złe Chłopaki zagrają z SS Amigos. Natomiast w niedzielę 8. kwietnia wiosnę zainaugurują Złe Dziewczyny, które zmierzą się na Don Pedro Arenie z zespołem MUKS Praga II Warszawa. Pierwszy gwizdek o godzinie 15:00.

 

KW