Mazowsze – ZŁY 1:6. Celujące przypieczętowanie jesieni (relacja z 11. kolejki)

wynik

 

 

Terminarz tak się ułożył, że finalny mecz rundy jesiennej niestrudzeni AKaeSiacy mieli zagrać z ostatnim zespołem w tegorocznej tabeli. MKSN Mazowsze Warszawa to dość doświadczony klub skupiający zawodników, którzy ewidentnie wiedzą, o co w tym sporcie chodzi, choć futbol nie jest jedynym spoiwem…

Czytaj dalej Mazowsze – ZŁY 1:6. Celujące przypieczętowanie jesieni (relacja z 11. kolejki)

Po ósme, strzeż się wtem-ów Złych (relacja żeńska z 8. kolejki)

22-10-2016_zly-lks_wtemZapadł już zmrok, murawę rozświetliły jupitery, do meczu pozostawało dosłownie kilkanaście minut, a na stadionie i boisku… biły po oczach przeraźliwe pustki. Gdzie są kibice? Gdzież te piłkarki?! Fakt, tego wieczoru było zimnawo, a wcześniej lało jak z cebra bezlitośnie przez bite trzy dni. Czy oznaczało to odwołanie meczu albo grę przy smutnych i cichych krzesełkach bez kibiców? Na to się zanosiło… gdy WTEM… Czytaj dalej Po ósme, strzeż się wtem-ów Złych (relacja żeńska z 8. kolejki)

ZŁY – GKP 1:1 w prawie nowym garniturze. Wznosimy zasłużony toast kefirem! (relacja męska z 10. kolejki)

chlopaki-targowekWitajcie. Na imię mam Leon, nie jestem zawodowcem, jestem za to ojcem Wincenta Całe Zło, którego relacja z meczu z PKS Radość wywołała tyle Złych emocji. Otóż Wincent teraz cały przeziębiony, nie mógł taki zasmarkany przyjść na sobotni Dwu-mecz na Pragie. Może to i dobrze, bo kibice z Targówka przeklinali jak krawiec ze Szmulek i tylko uszy by mu zwiędły, a przecież jeszcze się tych wszystkich bluzgów w życiu chłopak nasłucha i nie musi wyczerpać limitu w trzecią sobotę miesiąca i to akurat na Don Pedro Arenie. Ale jaki syn, taki ojciec. Wincent śledził relację na Twitterze, a ja osobiście śpiewałem Złe Piosenki na Szmulkach. A że oczy też ze sobą miałem, to już wam piszę, co się tam nawydarzało, bo nikt się tak dobrze na futbolu nie zna i o Złych Chłopakach tyle nie wie. Czytaj dalej ZŁY – GKP 1:1 w prawie nowym garniturze. Wznosimy zasłużony toast kefirem! (relacja męska z 10. kolejki)

Baboszewo zmroziło marzenia (relacja żeńska z 7. kolejki)

baboszewo_tablica_wynik

Polska, 2016 n.e., połowa deszczowego października, żmudny tydzień pracy w nogach. W taki weekend na pewno warto udać się na jakąś relaksującą wycieczkę. A co, gdyby chodziło o wycieczkę z kibicowaniem własnemu projektowi sportowo-społecznemu, połączoną z podróżowaniem na miejsce prawdziwym wehikułem czasu? Brzmi kusząco, prawda? W tym sezonie takie możliwości i wrażenia zapewnia tylko kobiecy AKS, grasujący weekendami po całym pięknym i mało znanym Mazowszu.

W poprzednich odcinkach żeńskiej sagi ZŁEGO poznałyśmy Rembertów, Łochów i Mszczonów, tym razem przyszła kolej na oddalone o ponad 80 km od stolicy Baboszewo. Choć początkowo sądziłyśmy, że w tym przypadku słowo „kolej” nie może łączyć się z przymiotnikiem „żelazna”, był to błąd – do Baboszewa można dotrzeć, łapiąc PKP na Raciąż i Sierpc (stacja właściwa wypada między Arcelinem a Kaczorowem).

Mimo wszystko podczas tej podróży na północne rubieże Mazowsza po raz kolejny sięgnęłyśmy po asa w rękawie, w jednej z poprzednich relacji bardzo słusznie określonego mianem Złotego Dyliżansu. Co ciekawe, nasz niezapomniany autokar ma związki przede wszystkim z południowym Mazowszem i jest tam kojarzony raczej ze słowem „Marzyciel” – tak bowiem nazywał się projekt artystyczny Pawła Althamera, który wraz z mieszkańcami Broniowa i Ostałówka przekształcił zwykły podstarzały autokar w mobilną galerię i miejsce spotkań (niewielką świetlicę). Pojazd został pomalowany na złoto, z zewnątrz ozdabiają go wykonane przez artystę płaskorzeźby. (…) Podróż Marzycielem to zaproszenie do innego rodzaju zbiorowego doświadczenia. Chciałoby się dodać – do innego wymiaru. Nasza mobilna galeria wozi Złe Dziewczyny na niektóre mecze, a przy tym kreuje niepowtarzalną atmosferę i możliwość przeżycia wspólnotowych wrażeń. W przyszłości serdecznie polecamy wiernym fanom Złych Dziewczyn podróż naszym wehikułem czasu! Jak donosi strona www, z której pochodzi powyższy cytat, projekt inspirowany był książką Tomasza Rakowskiego Łowcy, zbieracze, praktycy niemocy. Czy była to dobra wróżba na sobotę? Czy okażemy się łowczyniami bramek i zbieraczkami punktów, czy górę weźmie niemoc? Czytaj dalej Baboszewo zmroziło marzenia (relacja żeńska z 7. kolejki)

Sajgon taki Zły (relacja męska z 8. kolejki)

Sajgon na Szmulkach – dobra frekwencja i świetna atmosfera. Na boisku wesoło było tylko połowicznie, bo Złe Chłopaki przegrały z KS Glinianką 0:2. Trzy punkty udało się jednak zdobyć Złym Dziewczynom, które pokonały WAP 4:1.

W sobotę 8 października na Szmulkach nie zabrakło ani emocji, ani różnorakich atrakcji. Ci, którzy zdecydowali się spędzić ten czas na K44 i w okolicy, z pewnością nie żałują! Dzień zaczął się od spaceru, w czasie którego grupę kilkunastu miłośników odkrywania praskich zakamarków oprowadził, jeden z sympatyków klubu, lokalny przewodnik Franek P. Wszystkie drogi okolicznego Trójkąta Bermudzkiego, jak miejscowi nazywają tereny między Kawęczyńską a Radzymińską, prowadziły tego dnia na obiekt ZŁEGO. Na popularną Don Pedro Arenę ekipa spacerowa trafiła tuż przed godziną 13, by zobaczyć kolejny już w tym sezonie Zły Dwumecz, ale też skorzystać z atrakcji licznie tego dnia zaserwowanych przez organizatorów. Czytaj dalej Sajgon taki Zły (relacja męska z 8. kolejki)

Marta Frej łamie zakaz stadionowy – skandal na Szmulkach!

dlaczego_mniejszy

Zapraszamy na pierwszy ever stadionowy wernisaż znanej artystki z Częstochowy.

SOBOTA 8.10.2016 godz.12-17:30 (w trakcie rozgrywek ZŁEGO na Don Pedro Arena na Szmulkach)

Marta Frej jest autorką jednego z naszych stadionowych banerów. Ale nigdy jeszcze nie było na Don Pedro Arena. Chuligani po cichu Złemu z daleka 🙂 W tę sobotę jednak to się zmieni. Marta przyjeżdża na nasze mecze, kibicować naszym Złym dziewczynom a pewnie i Złym chłopakom też! I przyjeżdża od razu ze swoimi pracami. Kilkanaście jej memów zawiśnie na parkanie otaczającym murawę naszego boiska w trakcie meczów Złych drużyn (odbędą się jeden po drugim w sobotę). Czytaj dalej Marta Frej łamie zakaz stadionowy – skandal na Szmulkach!

Do przerwy 1:5 (męska 7. kolejka) i na dokładkę 1:4 (żeńska 5. kolejka). 2:9 dla Złego – a Wincent wszystko widział, więc pisze, jak było

aaa-zly-plansza

Ostatni weekend potoczył się dla Złych niezwykle dynamicznie. Nie tylko dla drużyn, ale w pewnym sensie i dla klubowego życia. Oto jeden z naszych piłkarzy – jeden z Kamilów – nieszczęśliwie złamał obojczyk i tym samym dołączył do naszej coraz dłuższej ławki szpitalnej. To już nasz trzeci zawodnik z poważną kontuzją, która eliminuje z gry na dosyć długi okres. Na szczęście nie łamią się nasze dziewczyny, a ławka kadry męskiej jest na tyle długa, że możemy wciąż grać, punktować i piąć się w obu tabelach w górę. Problem w tym, że świeżo połamany Kamil to ten z Kamilów, który pełni u nas w klubie także rolę jednego z twórców szalonych relacji meczowych (klasyczny zły multitasking). Na domiar ZŁEGO zespół naszych korespondentów i korespondentek meczowych jeszcze przed wypadkiem Kamila był w ten weekend z różnych powodów poważnie przetrzebiony. Co za pech, że akurat wtedy, gdy nasze drużyny rozstrzelały się w najlepsze. Ratowaliśmy więc sytuację, jak mogliśmy i tak oto narodził się pomysł niezwykły. Poprosiliśmy 7-letniego syna jednego z naszych kibiców, który był z ojcem na obu niedzielnych meczach naszych drużyn, czy byłby tak miły i opisał, co widział. Jesteśmy bardzo dumni z podwójnego raportu naszego małego kibica. Zapraszamy na relację małego Wincenta! Czytaj dalej Do przerwy 1:5 (męska 7. kolejka) i na dokładkę 1:4 (żeńska 5. kolejka). 2:9 dla Złego – a Wincent wszystko widział, więc pisze, jak było